poniedziałek, 30 czerwca 2014

Playboy mgiełka

Witajcie  wreszcie lato, robi się powoli ciepło. Nachodzi nas ochotka na jezioro, ognisko i inne takie przyjemne letnie atrakcje. Powiem wam że ja w tym roku wybieram się z Moim na urlop do Sopotu. Plaża, spacery i sopockie podrabiane oscypki :D A wy jakie macie plany ? Wczasy gdzieś u nas czy za granicami kraju ? 
Natomiast dzisiaj w poście będzie opis testu mgiełki Playboy - play it lovely. Mgiełka pojawiła się w domu za pomocą magicznej wystawy w sklepie :) Zapłaciłam za nią 14,99 zł (cena dosyć przyjemna ), buteleczka mieści w sobie 200 ml. płynu. Zapach jest przyjemny, idealne wpasowujący się w moje gusta. Utrzymuje się naprawdę długo, ubrania nim spryskane nawet po 2 tygodniach mają ten sam przyjemny zapach. Ponadto moi mili ta mgiełka nie brudzi ubrań :D  Plusem jest to że na ciałku utrzymuje się ok. 6 godzin i szybko schnie. Ja osobiście nie lubię czekać jak jakikolwiek preparat długo schnie, a ten idealnie mieści się w moje ramy czasowe :D  
Jedyny malusi minusik jest taki że w moim przypadku nie za każdym razem łapie „psikacz”, ale taki mały minus na tyle plusów to jak kropla w oceanie. Z zakupu jak najbardziej jestem zadowolona w przyszłości będę musiała spróbować innych zapachów.
A wy używaliście tej mgiełki ? Czy też byłyście zadowolone ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.