środa, 2 lipca 2014

Skin so soft Avon krem do depilacji

Witajcie
Dzisiejszy dzień bardzo mocno mnie zmęczył wszystko dlatego że postanowiłam sobie kupić kurtkę na teraz. Wiecie zimne wieczory i te sprawy, a ja do tego nie lubię marznąć (a jestem zmarzluchem). Więc zakup dosyć potrzebny, rano wstałam szybkie śniadanko i ruszyłam w miasto. Jeden sklep drugi i kolejny kolejny i z przykrością zauważyłam że dzięki panującej modzie nie ma nic co by chodź w najmniejszym stopniu dawało ciepło. Wszystkie te psełdo kurteczki nie dość że strasznie cieniutkie to i cena strasznie duża.
Dlatego ogłaszam że dzisiejsze zakupy uważam za wielką katastrofę :D  
Pomimo kryzysu odzieżowego nie obędzie się dzisiaj bez testu. Dzisiaj opowiem wam jak testowałam preparat do depilacji firmy Avon.
Ten preparat trafił do mnie za 11,90 zł (oczywiście to jest promocyjna cena ) Za nim się zebrałam żeby się nim wysmarować musiały minąć 2 miesiące :) Zawartość tubki wynosiła 75 ml oprócz tego w opakowaniu znalazłam jeszcze szpatułkę, która służy do ściągania kremu. Gdy zapoznałam się z opakowaniem oraz przeczytałam instrukcję byłam gotowa do depilacji nóg. Już widziałam jak za dłóższą chwilkę będę miała gładkie nogi... Niestety gdy odkręciłam nakrętka mój nos wyczuł brzydki zapach, pomyślałam wtedy dziewczyno chcesz być gładka przyzwyczaj się do zapachu albo nie wąchaj :D Niestety gdy go nałożyłam na nogi on dostał siły i zaczął jeszcze mocniej śmierdzieć, odczekałam zalecany czas i ciach już nogi skrobię szpatułką :D Ta czynność szła szybko i bezproblemowo później gdy skończyłam siup byłam już pod prysznicem i spłukiwałam resztki. Nogi oczywiście były gładkie ale zapach przesądził i preparat trafił w inne dobre ręce :)   
A wy korzystaliście z tego produktu ? Co o nim myślicie ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.