wtorek, 3 czerwca 2014

Wałki MAGIC LEVERAG

Witajcie moi mili o tak wczesnej porze
Jak dla mnie za wczesnej no cóż ale gdy Mój wstawał do pracy to ja momentalnie się obudziłam i w jednej chwili  "miałam oczy jak 5 zł" :) Wiedziałam że już mi się nie uda zasnąć więc jestem :) Wczorajszy dzień też sympatycznie przeleciał. Rano troszkę posprzątałam, później kilka godzin straciłam na siedzeniu przed monitorem. Gdy już mój powrócił bardzo szybkie spaghetti zrobiliśmy (wiecie słoiki i te sprawy) ale jestem pewna że nadejdzie taki moment że spaghetti zostanie zrobione od podstaw bez żadnych słoików. :)A wam jak minął weekend może też jakieś spaghetti robiłyście ?
Przejdźmy teraz to przedmiotu który trafił jakiś czas temu do domu.
 wałki 
Tak jak widać albo i też nie są to wałki do włosów. Kupiłam je na allegro za dziwnie niską cenę 6,99 plus przesyłka.Kilka dni życia w nie cierpliwości i już były w moich rękach. Opakowanie gdzie znajdywały się wałki było słabej jakości no ale przecież nie o pudełku mowa :) W pudełku było 16 wałków i patyczek do nich dołączony. Ich wykonanie też zostawia wiele do życzenia no ale wiecie niska cena słabsza jakość (chociaż nie zawsze wysoka cena = wysoka jakość i na odwrót). Mam sporo włosów na głowie więc do tej zabawy potrzebowałam 2 opakowań wałków. Szybko je wypakowałam, przygotowałam włosy. Chwila moment nie minęła a już wałki były na włosach.Pamiętajcie że wałki nie są seksowne i wywołują dużo śmiechu  nie tylko ze strony partnera. Położyłam się z tymi wałkami spać rano gdy wstałam, poleciałam  do łazienki. Przy ściąganiu wałków straciłam kilka włosów, później odrobina lakieru żeby loki dłużej się utrzymały i już śliczne loczki gotowe.
  A wy używaliście takich wałków ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.