piątek, 13 marca 2015

Piersiczki na 4 sposoby

Witajcie dzisiaj będzie coś co piersiach :) oczywiście chodzi mi o kurze piersi :) ale lepiej zacznę od początku :) Któregoś pięknego popołudnia wybrałam się z moim Mężczyzną na zakupki do Lidla i tak się przechadzamy  po alejkach i w jednym z koszy leży grill elektryczny. Leży i co najdziwniejsze mówi do nas weźcie mnie do domu :) No to my długo się nie zastanawiając siup grill do koszyka i uciekamyyy z tym magicznym grillem do kasy :) Resztę historii opowiem wam gdy będę pisała coś nie coś o tym grillu, teraz wróćmy do piersi. 
Tutaj znajduję się zdjęcie jeszcze surowych piersi w razie jak by się znalazł jakiś niedowiarek :)
Pierwsze piersi od lewej robił mój najwspanialszy kucharz :D
Panierkę piersiczkową tworzy mieszanka przypraw tj. przyprawa meksykańska, chilli, mieszanka ziół i z czymś jeszcze ale to już tajemnica kucharza .
Jak dla mnie ten zestaw jest za ostry... Daję mu 4/10
Następne to robiłam ja ale zabijcie mnie a i tak ja sobie nie przypomnę jakich tam ja przypraw dodałam. Pamiętam to że ten zestaw był strasznie gorzki i w ogóle nie był soczysty... Daje mu 2/10
Następny zestaw był robiony przez nas dodaliśmy tutaj pestki słonecznika, przyprawa curry, musztardę, troszeczkę przyprawy ziołowej oraz odrobinkę octu ... Te piersi dostały aż 9/10
 Były smaczne, były soczyste, zniknęły jako pierwsze niestety czegoś w nich jeszcze brakowało. 
I ostatni czwarty zestaw był robiony z lekko zmodyfikowanego przepisu internetowego na miodowe piersi.  Jak sama nazwa wskazuje w tym marancie znalazł się miód, troszkę oleju i jeszcze jakiś składnik którego nie jestem w sobie w stanie przypomnieć :) (Achh ta skleroza). Ale i tak ostatni zestaw zasłużył na 6/10
A czy ktoś z was posiada ten magiczny grill w domu :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.