poniedziałek, 30 marca 2015

Rosołek prawie jak u babci



No właśnie prawie... Tak naprawdę nigdy mój rosół nie będzie taki jak mojej prababci, ale coś nie coś w przyrządzaniu rosołu zmieniłam :) Moje początki rosołowe wyglądały tak kostka rosołowa do tego włoszczyzna i gotowe. No ale ile można jeść taką zupę nie do końca idealną :)Więc po pewnym czasie gotowania takiego rosołu postanowiłam się podjąć ugotowania prawdziwego rosołu :D


Rosołu gdzie trzeba mieć kurę, gdzie trzeba mieć warzywa i dużo czasu. Przepis znalazłam na jakiejś stronie internetowe. Nie będę wam tutaj go podawała. Każdy inaczej robi rosół a ten nie do końca mi wyszedł. Troszkę był za tłusty oraz smak  był troszkę za mało bogaty. Na pewno to nie będzie mój pierwszy prawdziwy prawie jak u babci rosół. No ale chciałam się pochwalić że to też już umiem ugotować :) A wy jak gotujecie swój rosół. Chętnie poczytam wasze przepisy. Do następnego :)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.