czwartek, 16 lipca 2015

Ale mnie poniosło.....

 Witajcie 
 Wczoraj byłam w miejscu gdzie każda kobieta jest szczęśliwa... W miejscu gdzie gotówka rozchodzi się w mgnieniu oka....Gdzie dla większości facetów siedzieć tam jest największą karą... 
Jak myślicie co to za miejsce...
tak tak to nic innego jak centrum handlowe....
Gdzie wszędzie nas zapraszają manekiny bez twarzy i magiczne słowo "Wyprzedaż"
Wczoraj dla mnie te słowo było tak magiczne że mając za cel kupić jedną parę butów kupiłam kilka gadżetów ekstra...

Z 89.99 zł na 62.99 zł (CCC)


Z 59,99 zł na 41,99 zł (CCC)


Sukienka (ta żółta :D) Z 99,99 zł na 59,90 zł (CAMAIEU) 
Szorty (te granatowe... chyba granat) Z 49.99 zł na 19,99 zł (SINSAY)


Skarpetki dział męski jak dla mnie fantastyczne Z 19,99 zł na 14,99 zł ( RESERVED)

Czyli gdybym kupowała bez promocji zapłaciła bym 319,95 a tak 199,86 ponad 100 w kieszeni ale zaznaczam że ja tylko przyszłam po jedną parę butów 

 P.S. Zastanawiam się jakie zdjęcia gorzej wyglądają na wieszaku czy tak jak moje prawie zwinięte w kulkę i pokazane :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.