środa, 22 lipca 2015

Halo... Kto mówi...

Witajcie
Dzisiaj będzie o małej rzeczy, która stała się hitem... 
Mianowicie jest to gumka do włosów przypominająca kabel od słuchawki telefonicznej... 
Ja w prawdzie dopiero o nich się dowiedziałam od mojej psiółki.... W sumie nawet moje pierwsze gumki od niej dostałam... Na początku byłam sceptyczna... w internecie można było wyczytać że owe gumki :
- Nie wyrywają włosów 
- Dzięki nim nie będzie was bolała skóra głowy
- Nie robią odcisków na włosach
- Gdy się ubrudzą, łatwo je umyć 
- Gumka jest dosyć trwała ( szybciej mi się gubią niż coś się z nimi dzieje)
Mhhh same plusy... A gdzie minusy... w sumie jest jeden... taki minus nie minus...
dokładnie chodzi o to że gumka na moich włosach po kilku godzinach lekko się poluźnia i wtedy z koka powstaje lekki nie ład, który mi osobiście bardzo przypada do gustu ( lubię mieć fryzurę w stylu przeminęło z wiatrem :D) no ale każda gumka tak się zachowuje... chcąc nie chcąc raz na jakiś czas trzeba się poprawić...
Mhhh... pewnie się zastanawiacie jakie są ceny takich telefonicznych gumek... 
Spokojnie już odpowiadam.... 
Na Allegro można kupić jedną sztukę za złotówkę (+ przesyłka) natomiast ostatni spotkałam się z tymi gumkami w SINSAY i za 5 sztuk było ok. 9 zł czy jakoś tak...

Taki mały trik dla was...  Jeśli gumka wam się za bardzo rozciągnie wrzućcie ją w szklankę i zalejcie gorącą wodą.... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.