piątek, 24 lipca 2015

Mój pierwszy murzynek....

Witajcie dzisiaj nastał czas na po relacje ze zrobienia pierwszego murzynka....
Ochotka na niego zaczęła się podczas oglądania o 2 w nocy telewizji, gdzie w programie "Jak to jest zrobione" pokazywali jak robią jakiś angielski przysmak (też ciasto). Gdy rano się obudziłam wiedziałam już że dzisiaj podejmę się tego wyzwania... Z tego wszystkiego zapomniałam się zapytać jakiegoś eksperta o przepis.... wiecie brak czasu, gorąca głowa i te sprawy... Ale od czego jest internet.... siup w wyszukiwarkę wpisałam : Łatwy murzynek przepis... 
tadam no i mam....

 Łatwy murzynek przepis (dla chętnych przepis przed nawiasem)
Ucieszyłam się że moja psiółka do mnie wpadła (wiedziałam że w razie co na  nią zrzucę winne... )
Ale jak to się mówi gdzie kucharek dwie tam spore zamieszanie...
A  wracając do ciasta wszystko szło dobrze do momentu gdy okazało się że nie mam Nutelli.... Cóż zamiast Nutelli do ciasta zaaplikowałam słodkie kakao (dokładnie to tak troszkę wsypałam)...
spanikowane czekaliśmy jak ciasto urośnie.... niestety mój piekarnik mocno ekspresowy po 20 minutach zaczął palić górę.... 
Ja będąc sparaliżowana całą tą sytuacją nic z tym nie zrobiłam aleeee.... Moja psiółka zmniejszyła temperaturę... z niecierpliwością poczekaliśmy aż ciasto było gotowe do wyjęcia... 
szybka polewa...
drobne poparzenia języka...
ale uwaga....
Ciasto wyszło pyszne...
Fantastyczny przepis....
P.S. Na szczęście nie ma żadnych rannych
  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.