poniedziałek, 26 października 2015

Halloveen & Garnier Ultra Doux Intensywna odżywka

Witajcie, jak tam po weekendzie ? Wypoczęci, odprężeni czy raczej w tą drugą stronę. 
Dzisiaj weźmiemy na talerz produkt, który dla mnie jest fantastyczny jest nim intensywna odżywka do włosów firmy Garnier.

 Mam ją jakieś dwa miesiące, kupiłam ten produkt w Rossmannie za ok. 8-9 zł. Odżywka Ultra Doux intensywne odżywianie kierowana jest dla osób, które mają zniszczone włosy (Ja takie mam, po tylu kolorach dziwię się że jeszcze nie wypadły =)) Etykietka prezentuje się tak : 
Na niej możemy wyczytać że dzięki odżywce włosy zostaną odżywione, będą miały połysk. A jak to tak naprawdę wygląda... Włosy (moje) po użyciu odżywki, nie plączą się, śmiało mogę powiedzieć że są miłe w dotyku (takie mięciutkie =D), czuć że są nawilżone, włosy błyszczą się  i naprawdę wyglądają zdrowo co przy moich włosach jest wyczynem. Ponadto zapach, który pozostaje po spłukaniu odżywki  jest hipnotyzujący, utrzymuje się kilkanaście godzin (Uwielbiam go). Niestety jest sprawa, która mi się nie podoba. Chodzi mi o to że na etykietce jest napisane że trzeba go obficie nałożyć na chwilę obecną dla mnie to nie jest problem bo od jakiegoś miesiąca mam włosy do ramion, wcześniej miałam je dwa razy dłuższe. Wyobraźcie sobie ile ja tego musiałam nałożyć. No ale suma summarum produkt naprawdę jest godny polecenia. Dodatek olejku arganowego i karmelowego działają cuda a oprócz tego ta odżywka nie zawiera parabenów. 
Z ręką na sercu mogę przyznać że jeszcze nie raz użyję odżywki firmy Garnier Ultra Doux z cudownymi olejkami. 
A wy jak oceniacie tą odżywkę ? Obchodzicie Halloween ? 



czwartek, 22 października 2015

Z ostatniej chwili... Gratka dla fana Wiedźmina

Witajcie dzisiaj po raz drugi... mam nadzieje że wśród moich czytelników są fani Wiedźmina...
 Jeśli tak... To zapraszam was do wzięcia udziału w konkursie... 
Konkurs łatwy szybki i przyjemny do tego fajne nagrody, ale o tym później... 
Co musicie zrobić aby wziąć w nim udział... Wystarczy tylko polubić fanepage POLUB, następnie wysyłacie prywatną wiadomość ze swoim adresem e-mail.... 
Już bierzesz udział w konkursie, proste ? .... Proste ! 
Oczywiście żeby dowiedzieć się więcej na temat konkursu zapraszam na stronę merwinski.pl a dokładnie TUTAJ  
Zapomniałam o najważniejszym.... Jaka jest nagroda ? Nagrodą jest 20 kodów, które zrealizujemy na stronie Dark Horse gdzie jest do pobrania komiks Wiedźmin "Dom ze szkła#1"
 (Taka mała ciekawostka każdy jest wart 4,99 $ )
Pamiętajcie że konkurs ma swój termin ważności... 
Trwa do 25 października 2015 roku, do godziny 23:59.... Mało czasu...
Dlatego śpieszcie się.... bierzcie udział... wygrywajcie..... 
Zwycięzcy zostaną ogłoszeni 26 października 2015 roku w godzinach wieczornych.
Resztę informacji szukajcie na stronie  merwinski.pl 
Powodzenia....



W poszukiwaniu muzyki... Wyzwanie...

Witajcie, spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją że coś szukaliście u wujka Google a tam nie było żadnych konkretów...
 I nie mówię tu o jakiś wymyślnych słowach czy coś...
Konkretem w tym wypadku była piosenka z lat ok. 90...

Dużo nie pamiętałam z tej piosenki, jedynie urywki tekstu... wpisałam te urywki, które brzmiały tak :
 ...zabrał mi moje sny zapomnienia kilka chwil w tą jedną noc... 
Wcisnęłam ENTER i już myślałam że będę miała swoją piosenkę.
Aleeee wyskoczyło mi wszystko ale nie to co chciałam 
Mhhhh przez chwilę nawet myślałam że może coś sobie wymyśliłam...
Ale stwierdziłam że muszę głębiej poszukać...
Szukała szukałam i wpisałam zabrał mi moje sny zapomnienia kilka chwil piosenka...
Na szarym końcu pierwszej strony znalazłam link do wrzuty to była moja jedyna nadzieja...
Okazało się że to to  
Nie wiem czy to jest oryginalny tytuł czy też nie ale jest : 
Zapraszam do słuchania Justyna - Zapomnienia kilka chwil
 P.S na YouTube nie ma 
Mhhh a tak na koniec podejmuje wyzwanie i spróbuje wam znaleźć piosenki waszej młodości...
Piszcie w komentarzach

wtorek, 20 października 2015

Straty w ludziach... Czyli jak to nie powinno wyglądać...

Witajcie co jak co ale ja to już nie mogę się świąt doczekać.
 Mam takie ciśnienie jak dziecko na zabawkę :) 
Ale co jak co dzisiaj nie będzie o tym, jeszcze nie czas.
 Teraz pytanie do was, pamiętacie post o nalewkach ? 
Nie... to tak w ramach przypomnienia kliknij tutaj
  
     No tak pamięć odświeżona to teraz czas na chwalenie się. Nie jestem w tym dobra, ale spokojnie czego człowiek nie umie tego się nauczy.  W poprzednim poście o nalewkach pisałam że planuje zrobić na tamtą chwilę Cytrynówkę oraz Imbirówkę. Plany się troszkę pozmieniały bo Cytrynówka powstała natomiast Imbirówka nie doczekała realizacji z powodu zepsutego imbiru. Nie myślcie że na jednej nalewce się skończyło bo na dzień dzisiejszy gotowa jest Malinówka, Smerfetka, Winogronówka i czeka na rozlanie Miętówka. Przepisy brałam z internetu, no ale moje roztrzepanie
 i roztrzepanie może spowodować straty w ludziach. 

Może wam wytłumaczę o co chodzi dokładniej z tym roztrzepaniem. Imbirówka zakupiłam imbir, spirytus był , przepis znalazłam no ale imbir schowałam w najgłębszy kąt blatu i jak sobie o nim przypomniałam to był tak wysuszony że nadawał się tylko do podróży na śmietnik. Kolejny dowód Miętówka wszystko miałam, robiłam zgodnie z przepisem ale tak się zakręciłam że zapomniałam spirytus rozcieńczyć tak samo było ze Smerfetką...




sobota, 17 października 2015

Dwa tygodnie czystych włosów...

Witajcie, jak tam wam dzionek mija ? Pogoda jest straszna, brakuje słonka. 
Dzisiaj postanowiłam że napiszę o szamponie, który od 2 tygodni męczyłam. 
Szampon ten jest firmy Joanna jeszcze dokładniej Naturia z miodem i cytryną do włosów suchych i zniszczonych. Co prawda nie jest to mój pierwszy szampon tej firmy korzystałam też z Naturia z lnem i rumiankiem, który dla moich włosów był fantastyczny. 


 Ale dzisiaj nie o nim, zatem wróćmy do mojego 2 tygodniowego horroru. Szczerzę piszę że ten szampon w 99% nie pod pasował moim włosom. Po spłukaniu szamponu włosy były szorstkie i nie miłe w dotyku. Zastanawiając się nad plusami tego produktu znalazłam ich kilka :
Cena 4,20 za 2 tygodnie czystych lekko sianowatych włosów . 
Jak dla mnie prześliczny zapach, no i kolor który kojarzy mi się z latem. Niestety nie zobaczycie tego pięknego żółtego koloru (zużyłam :))
Oczywiście nie skreślam innych produktów Joanny, ale ten szampon to było nie to...
A wy moje Panie, korzystacie z produktów Joanny ? Macie coś ciekawego do polecenia :)   

czwartek, 15 października 2015

Prawie tłusty czwartek

Witajcie, jak tam minął wam dzisiejszy dzionek ? 
Ja wam powiem szczerze że na nic nie starcza mi czasu (doba za krótka i takie tam)
Dzisiaj chciałam wam zaprezentować coś, co jest warte każdej złotówki. 
Mowa o pączkach, nie takich zwykłych pączkach. Jak dla mnie są ona najlepsze w Polsce jak i nie na świecie. Myśląc o nich wspominam fantastyczne czasy gdy żyli moi pradziadkowie i co niedziela pradziadek przychodził do domu z nimi.


Pączki te można zakupić w Warszawie w Pracowni Cukierniczej "Zagoździński" na ulicy Górczewskiej 15. Łatwo poznać te miejsce ponieważ kolejki to coś normalnego. Wystrój jest klimatyczny wręcz magiczny stary wystrój, dyplomy i ten unoszący się zapach coś fantastycznego. Zawsze gdy jestem w Warszawie odwiedzam te miejsce. 
O samych pączkach można długo opowiadać, nie smakują jak te w których czuć masówkę. W tych pączkach czuć serce i duszę są chrupiące , puszyste i te nadzienie. Niebo w gębie. Samo opakowanie od tylu lat się nie zmienia i to jest fantastyczne.
Więc jeśli masz okazję zajrzyj tam na pewno nie pożałujesz. Ja już się nie mogę doczekać kolejnej wizyty.   

wtorek, 13 października 2015

Rozstrzygnięcie konkursu

Nadszedł ten dzień w którym do szczęśliwej zwyciężczyni poleci nagroda...
Zanim ogłoszę kto wygrał kilka słów do was....
Dziękuję za wzięcie udziału w konkursie,  mam nadzieję że zostaniecie ze mną na dłużej...
A teraz przejdźmy do ogłoszenia zwycięzcy :
       


Wybaczcie że zdjęcie do góry nogami jest...
Zwycięzcą jest Pani Kinga.... 
Napisałam już do Pani mejla...
Jeszcze raz gratuluje...

sobota, 3 października 2015

Konkurs konkursem ale...

No właśnie jest czas konkursu ale to nie zwalnia mnie z pisania tutaj :) Dzisiaj będzie temat ketchupu dokładnie ketchupu z McDonalda. Ale zacznę od początku będąc w markecie zobaczyłam ketchup receptury McDonalda kupiłam go chcąc sprawdzić czy ta receptura jest taka sama jak oryginalna. Oryginalny ketchup ten w saszetce zdobyłam będąc w McDonaldzie. Mając dwa potrzebne produkty zaczęłam test. Oceniałam smak oraz konsystencję. 
Zacznijmy od tego że i ketchup z marketu i oryginalny smakowali bardzo dobrze. Smak się różnił, ketchup z marketu był delikatniejszy i mniej intensywny, kolor był rażący czerwony (ketchup po lewej) ale za to był lesisty ale pomimo tego był naprawdę smaczny. Zjadłam go z przyjemnością :) Natomiast oryginalny ketchup był gęsty, smak wyrazisty, mocno pomidorowy, ciemniejszy (zdjęcie po prawej). Ja nie wyobrażam sobie frytek z McDonalda bez tego ketchupu, uwielbiam go :D
 A wy kosztowaliście ketchupu McDonalda ze sklepu ?