piątek, 12 lutego 2016

Czas na Greya

Witajcie  Jak tam wam dni mijają ? 
Powiem wam że u mnie dni mijają w ekspresowym tempie :) 
Najgorsze jest to że przez te tempo prawie zapomniałam o urodzinach Mojego i mojej siostry
(jestem mistrzem w zapominaniu dat, nawet tych ważnych :) )


Następną rzeczą jaką chciała bym dzisiaj poruszyć to "wielką" książkę Grey - E L James...
Jest to już czwarta część, pierwsze trzy były opowiedziane przez bohaterkę...
Natomiast w czwartej części role się odwracają...
Dobrze jest też wspomnieć że "Grey" to odzwierciedlenie "Pięćdziesięciu twarzy Greya" 
Wynika z tego to że powinny powstać jeszcze dwie części, które będą odbiciem "Ciemniejsza strona Greya" i "Nowe oblicze Greya" 
Christian to samą historie opowiada inaczej...
Czytając tą część czuć coś na zasadzie męskiej szorstkości...
Wulgarne słowa to w tym tomie to norma...
Fantazje Christiana tutaj są bardziej brutalne i chamskie... 
Tutaj czuć że nic nie jest owijane w bawełnę...
To mi się podoba, przekonuje mnie to... 
Ostatnio gdy się zapytałam przyjaciółki czy czytała czwartą część ona wypowiedziała ciekawe zdanie : "Przecież to jest ta sama historia, nic mnie tam nie zaskoczy "...
Niby powiedziała prawdę ale nie do końca ponieważ historia ta sama ale przez inne spostrzeżenia bohaterów opowieść bardzo się różni....

Wiem że przeczytam kolejne części ( oczywiście jeśli wyjdą ) ale nie dlatego że muszę bo nie przeżyje tylko dlatego że ciekawi mnie inny punkt widzenia...
Jakie są wasze odczucia dotyczące Greya ???



2 komentarze:

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.