środa, 18 maja 2016

Czy mnie chcecie czy nie - będę pisała dla Was

Witajcie kochani :)
Dziś piszę dla Was pierwszy raz... Swoją pracą zainspirowała mnie nasza Adminka :) Zawsze czytałam jej posty, obserwowałam jej postępy i postanowiłam, że ja też spróbuję! Bo do odważnych świat należy!


Mój pierwszy artykuł będzie skierowany w szczególności do kobiet, które codziennie rano przed lustrem upiększają swoją buziulkę :) Oczywiście Panów również zachęcam do lektury, bo być może kiedyś będą zastanawiali się nad prezentem dla swojej połówki i skorzystają z naszych rad.


Chciałam się z Wami podzielić swoimi przygodami z firmą Eveline Cosmetics, zapewne każdy z Was drodzy czytelnicy kojarzy tą nazwę. Ja osobiście od wielu lat używam ich różnych produktów, ponieważ przypadły mi one do gustu. Cen nie mają wygórowanych w porównaniu do innych znanych producentów a efekt czasem lepszy niż te z wyższej półki.


Zakupiłam kilka miesięcy temu mascarę Mega Size Lashes. No rewelacja! Tusz stworzony dla moich rzęs – pomyślałam jak tylko go zaczęłam używać. Świetnie wydłuża rzęsy, nie skleja ich, pogrubia... oko wygląda rewelacyjnie (w sumie zależy co kto lubi).
Aż tu któregoś pięknego dnia zauważyłam, że szczoteczce zaczyna ubywać włosków... Co jest do cholery? – pomyślałam. Znalazłam tusz idealny jak dla mnie a tu zonk... Malowałam nim dalej, obserwując, co będzie się działo ze szczoteczką. No i niestety... Wypadało ich coraz więcej....
W rezultacie szczoteczka po niecałych dwóch miesiącach używania wyglądała jak poniżej :(


   







       


 Szczęście, że miałam obok siebie naszą Adminkę :) To jej zasługa, że zmotywowała mnie do napisania reklamacji do firmy Eveline. Łatwo nie było... Zaczęłam szukać danych kontaktowych... Coś znalazłam, napisałam e-maila (wysłałam z potwierdzeniem odczytania), kilka dni później ani raportu doręczenia ani odzewu. Więc wysłałam jeszcze raz na ten sam adres i... dalej cisza... No olewają klienta – pomyślałam. Dobra nie poddajemy się, szukamy dalej... Znalazłam jakieś numery telefonów do przedstawicieli handlowych, którzy zajmują się opieką nad klientami na danych terytoriach naszego pięknego kraju. Dzwonię... i słyszę, że ta Pani nie zajmuje się zainteresowanymi na terenie mojego województwa. Lekko zirytowana (bo chyba umiem czytać i skoro podali na stronie internetowej jej numer to powinno tak być...) lekko podniesionym głosem mówię: „W takim razie czy mogłaby mnie Pani gdzieś pokierować, ponieważ mam problem z Państwa produktem i chciałabym złożyć reklamację a ponieważ nie daję sama sobie rady to proszę o pomoc? (wspomniałam o e-mailu, którego nikt nie odczytywał)” Słuchajcie kochani, byłam mile zaskoczona bo ta Pani jeszcze do mnie oddzwaniała, pisała smsy i w rezultacie dostałam e-maila na który złożyłam reklamację. Później już poszło bardzo gładko. Korespondencja szła jak odbijanie piłeczki do tenisa stołowego :) Wysłałam im tą mascarę, ponieważ muszą przeprowadzić badania co z nią było nie tak. A w rekompensacie dostałam bardzo miły list i te oto gadżety:








Nie uwierzycie ale zakupiłam ponownie tą samą mascarę, bo żyć bez niej nie mogę :) Kto nie ryzykuje ten nie ma :) Tak więc z całego serca mogę polecić ten tusz. Gdyby ktoś z Was go wypróbował to skrobnijcie o nim jakąś opinię :)


Kilka dni temu zakupiłam także inny produkt z firmy Eveline Cosmetics. Ale to zostawię dla Was na później... Czy działa? Czy warto? Opowiem Wam w niedalekiej przyszłości


Buźka!


Szawgierko_Laska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.