środa, 8 czerwca 2016

Ciasteczka francuskie firmy Tago

Witajcie moi kochani, wczoraj mieliśmy problem z postem o pudełeczku. Problem postaram się wam wyjaśnić za pomocą  fragmentu piosenki :) Uwaga :) ... pojawiam się i znikam i znikam i znikam... No właśnie wczoraj na jakiś czas post zniknął. Wszystko naprawione i jest git :)


Dzisiejszy post miał być innym ale niestety tak mnie nęciły ciasteczka, że ze strachu że je zjem i nie zrobię zdjęć, postanowiłam dzisiaj o nich napisać.


Ciasteczka francuskie firmy TAGO,  z tego co wyczuło moje podniebienie, są zrobione z ciasta francuskiego.  Opakowanie ma 130 gram i dzięki temu że jest w połowie przezroczyste można zobaczyć jak ciasteczka wyglądają.


Kosztują 3,70 zł i zostały kupione w Intermarche.  
Skład wygląda następująco : (niestety nie mogłam go sfotografować bo nie mieścił mi się w obiektywie)
Mąka pszenna,margaryna [ oleje i tłuszcze roślinne (palmowy, rzepakowy,sojowy, słonecznikowy), woda, sól, emulgator:mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych; regulator kwasowości: kwas cytrynowy, barwnik: karoteny, aromat]; cukier, masa jajowa, masło (2,6%); ekstrakt słodowy (jęczmienny), sól, aromat: wanilina.
 Produkt zawiera gluten, jaja i mleko. 
Dlatego też uczuleniowcy produkt nie jest dla Was. 


Po otwarciu opakowania poczułam przyjemny maślano-cukrowy zapach, który spowodował że ślinianki zaczęły pracować z podwójną siłą. 


Po skosztowaniu jednego, zjadłam kolejne ciastko i po chwili okazało się że zjadłam całe opakowanie :D Nie żartuję, całe pudełko zniknęło i z nikim się nie podzieliłam... Wstyd...


Ale to pokazuje jak dobre są te ciastka. 
Pierwszy raz je kupiłam ale na pewno nie ostatni :)
Zapomniałam dodać że ciasteczka zostały wyprodukowane w Polsce :)
Macie jakiegoś ulubieńca z firmy Tago ?
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.