środa, 6 lipca 2016

Kallos - Go go żel pod prysznic

 Witajcie Kochani, czy u Was też deszczyk tak intensywnie pada ? 
Kto pamięta post o "Zakupowym szaleństwie" (Osoby, które chcą sobie przypomnieć post, zapraszam do kliknięcia zdania w cudzysłowie) ?  
Produkt, o którym będę dzisiaj pisała, to żel pod prysznic GOGO firmy Kallos.
Żel ten został kupiony w drogerii HEBE i kosztował ok. 9 zł. Z tego co pamiętam do wyboru były dwa warianty zapachowe tj. :
Indulging - rozpieszczający
 Refreshing - orzeźwiający



Wybrałam opcję orzeźwiającą, żelu było 200 ml. Tubka jest koloru świeżej zieleni. Warto dodać, że opakowanie zostało fajnie skonstruowane bo stoi na zakrętce i cały płyn spływał w dół.
Zapach... Mhhh...
Powiem tak, pierwszy raz spotkałam się z tym, że korzystając z żelu pod prysznic czułam się jak brudny talerz myty płynem do mycia naczyń... Tak, tak ten zapach przypomina płyń do naczyń. Po trzecim użyciu żelu gogo szczerze go znienawidziłam i z uśmiechem pożegnałam :D
Za dobrze się nie pieni i trzeba go dużo nanieść na skórę. Zapach na skórze się długo nie utrzymuje ale to dobrze, przecież nie chciała bym długo pachnieć jak talerze w zlewie :D
Myślałam że to będzie kolejny dobry produkt firmy Kallos ale niestety się przeliczyłam. Nigdy go więcej nie kupię i dwa razy się zastanowię czy spróbować tą drugą opcję zapachową .

P.S. Wybaczcie za takie zdjęcia, ale już nie mam nawet jak ich powtórzyć :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.