wtorek, 23 sierpnia 2016

Trzy lodowe propozycje z Biedronki

Witajcie Kochani, zostało jeszcze osiem dni września (za cztery dni mam urodziny :)) 
Można powiedzieć że wakacje kończą się w zastraszającym tempie.
 Niedługo w supermarketach będą wyprzedawać lody, dlatego też korzystając z okazji chcę Wam przedstawić propozycję z Biedronki.
Są to lody SVALYA w wafelku o trzech ciekawych smakach, kolejność będzie przypadkowa.
Svalya słony karmel - polewa delikatnie karmelowa, słodycz lekko przełamana słonym akcentem (ta polewa bardzo mocno mi smakuje). Polewa mocno różni się od nadzienia, tam nuta słoności jest mocno wyczuwalna i w połączaniu z karmelem robi nam niezły bałagan smakowy na języku. Jadłam tego loda dwa razy, za drugim razem pod koniec takie połączenie smakowe zaczęło mnie drażnić. Konsystencja loda gęsta, mocno ubita (nie ma się wrażenia jak by się jadło wpół wodnego loda)     

Svalya kokos - polewa z drobinkami wiórków kokosowych (przynajmniej tak mi się zdaje) dla mnie nie jest jakaś nadzwyczajna. Nadzienie jest kontynuacją polewy, są drobne różnice, które są delikatnie dostrzegane. Ten smak kupiłam tylko raz, ponieważ aż tak bardzo nie zawojował moimi kubkami smakowymi. Tutaj również konsystencja jest zbity, ogólnie te lody jak za taką cenę naprawdę są smaczne i warte spróbowania. 

 Svalya waniliowe - jest to mój ulubiony rożek tej serii. Polewa czekoladowa, muszę tu wspomnieć że zaskoczył mnie jej smak, bo rzadko kiedy zdarza się że polewa lub kawałki czekolady w takim rożku nie są gorzkie (głownie chodzi mi tutaj o tanie marki). 
Środek jest waniliowo - śmietankowy dla fanatyków takich smaków myślę, że to jest strzał w dziesiątkę. Konsystencja nie odbiega od innych smaków, każdy z tych rożków jest zrobiony ze świeżej śmietanki.
Dla alergików bardzo ważna uwaga, jest tutaj bardzo dużo produktów, które mogą Was uczulać(tak więc uważajcie). Rożek kosztuje ok. 2 zł za 150 ml.
 Zastanawiam się czy lody nie są w jakiś sposób zamaczane, ponieważ prawie każdy lód ma ok. dwa centymetry wafelka ubrudzonego w polewie :) Dla mnie jest to mały minus, ponieważ liżąc loda i trzymając w ręku rożka bardzo często palce są ubrudzone.
Zauważyliście że Biedronka bardzo wzbogaciła asortyment lodowy, porównujcie ich z Lidlem, tam asortyment lodowy w ogóle się nie zmienił.  
Biedronka w tym starciu mocno zaplusowała :)
Dzisiaj to już koniec trzymajcie się cieplutko :D

4 komentarze:

  1. będę musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Aniu, który smak najbardziej Tobie zasmakuje :)

      Usuń
  2. Ja w 2017 jem tylko ten słony karmel bardzo smaczny :) :) te biedronkowe lody Marletto czy jak to się nazywa już się nieco znudziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marletto to już dawno powinno dodać coś nowego do swego asortymentu :) Jak tylko zobaczyłam słony karmel w Biedronce od razu go wzięłam ;) Ciekawa jestem czy w tym roku coś się nowego pojawi :)

      Usuń

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.