środa, 3 sierpnia 2016

Woda brzozowa Isana - Czy ona działa cuda ?

 Witajcie Kochani, moje standardowe pytanie do Was: Jak Wam minął dzień :) ?
Byłam dzisiaj na lumpie i kupiłam sobie mnóstwo ubrań ( uwielbiam wyszukiwać perełki)
W sumie za 22 zł kupiłam aż 11 szmatek :) (ciągle mi mało) 
Dawno dawno temu  będąc w Rossmannie...
Przechodząc przez preparaty na włosy dostrzegłam w cenie promocyjnej wodę brzozową firmy Isana.
Co to jest woda brzozowa i do czego służy ?
Woda brzozowa ma wiele zastosowań, zaczynając od zdrowotnych ( wzmacnia organizm, oczyszcza z toksyn,  sprzyja odzyskiwaniu sił witalnych oprócz tego jest jeszcze wiele innych zastosowań ) kończąc na urodowych (włosa, cera). 
Poprawia kondycje włosów, walczy z łupieżem, wspomaga wzrost, zmaga się z problemem wypadania włosów. Z wielką ciekawością wzięłam się za testowanie tej wody. Moje włosy miały problem z :
* wypadaniem
*  przez farbowanie włosy mam osłabione
Wodę stosowałam systematycznie przez ok. 3 tygodnie (może trzy dni przegapiłam).
Woda ma kolor słomkowy, pachnie przyjemnie świeżo ( zapach jest mocno wyczuwalny, pachnie chyba brzozą (chociaż mi to przypomina jakiś ziołowy zapach) bo szczerze mówiąc nigdy nie wąchałam brzozy.) 
Zapach preparatu dłuższy czas utrzymuje się na włosach.
Sporym problemem jest opakowanie, ponieważ za każdym razem gdy próbowałam zaaplikować wodę zawszę mi się ona wylewała. Więc 1/3 produktu na pewno się zmarnowała. Ten problem można rozwiązać poprzez przelanie wody do pojemniczka z atomizerem. Niestety ja na ten pomysł wpadłam, gdy woda mi się już kończyła.
Włosy po trzytygodniowej kuracji nadal tak samo mi wypadały jak wcześniej.
Nie zauważyłam żeby mi się polepszyła kondycja włosów, ponadto zauważyłam, że włosy szybciej zaczęły się przetłuszczać i oklapły. 
Zastanawiam się czy ta reakcja była spowodowana tym, że woda brzozowa nie jest dla mnie, czy jest to kiepski produkt nie wart polecenia.
Ktoś z Was korzystał z wody brzozowej Isana ?
Jakie macie odczucia ?  

2 komentarze:

  1. Niedawno też ją stosowałam i włosy trochę szybciej rosły, pojawiły się też nowe baby hairs, ale za to miałam po niej straszny łupież, więc nie skuszę się ponownie. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Ci, że pojawił się po tym produkcie łupież. Moim zdaniem produkt naprawdę jest kiepski.

      Usuń

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.