wtorek, 20 września 2016

Żółte smoothie firmy Marwit

Witajcie Kochani, laptop nadal odmawia posłuszeństwa, dzisiaj sprawdziliśmy kilka ładowarek i problem na pewno nie leży w ładowarce. Teraz czas na drugą cześć ratowania laptopa a mianowicie znalezienie karty gwarancyjnej (oby jeszcze była aktualna) i oddanie go do naprawy. 
Czujecie w powietrzu jesień ? 
Mnie przez brak słońca dopadł taki leń, że najchętniej to bym nie wychodziła z łóżka (ale niestety tak się nie da). A nie zwracając uwagi na mojego lenia zapraszam do dzisiejszego posta.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić żółte smoothie firmy Marwit.
Smoothie czyli można powiedzieć zmiksowane owoce, które jak dla mnie idealnie nadają się na lato ale również będą nam smakowały w inne pory roku :)
Nasz żółty trunek  został umieszczony w szklanej 200 ml butelce i kosztował ok. 3,50 zł (myślę, że cenna w porównaniu do jakości produktu jest dobra). 
Pod tajemniczą nazwą żółtego smoothie kryją się takie owoce jak : 
20 % mango 
43 % jabłek 
18 % pomarańczy
10 % marakui
9 % bananów 
Tak na etykiecie wygląda zestawienie owoców w smoothie a jak jest ze smakiem ?
Po spróbowaniu mogę stwierdzić, że dominujący smak to mango, lubię mango więc żółty smak jak najbardziej mi psuje. Oprócz naszego dominanta w smoothie wyczuwam jeszcze banany i delikatną kwasowość, która może być spowodowana pomarańczą lub jabłkiem (ale bardziej przystaję przy pomarańczy).
W asortymencie firmy Marwit pojawiają się jeszcze trzy smaki smoothie :
Czerwony - na etykiecie królują truskawka i jabłko (tego smaku nie próbowałam)
Biały - na etykietce króluje ananas i banan (tego smaku również nie próbowałam) 
Zielony - na etykiecie spotkamy ananasa i kiwi (próbowałam ale o tym innym razem :))
Smoothie konsystencją przypomina "kubusia", na pewno nada się jako drobna przekąska.
Zgasi nasz głód na jakiś czas, chociaż trzeba pamiętać że to nie będzie tak jak byśmy zjedli obiad :) 
 
W smoothie nie ma cukru, rolę słodzącą pełnią owoce.
Muszę jeszcze napomknąć, że firma Marvit ma dużo różnorodnych produktów, które wypatrzyłam na ich stronie www. Tak mnie zaciekawiły, że gdy je spotkam w jakimś sklepie to na pewno je kupię no i oczywiście spostrzeżeniami się z wami podzielę  :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.