środa, 26 października 2016

Dzień przed wyjazdem

Witajcie Kochani, my dzisiaj cały dzień żyjemy dniem jutrzejszym.

Moja mama przypilnuje nam fretaski, mamy takie szczęście, że zawsze możemy na nią liczyć. 
Można powiedzieć, że mama na te kilka dni do nas się przeprowadza, fretaski szczęśliwe, my spokojni, mama zadowolona czego chcieć więcej. 
Najgorsze jest to, że jeszcze się nie spakowaliśmy, w sumie bardzo często pakujemy się na ostatnia chwilę i najczęściej na tym dobrze wychodzimy. Wyjeżdżamy jutro o dziewiątej rano a wracamy w sobotę również rano. 
Pomimo tego, że jutro wyjeżdżamy to posty na 99 % będą się pojawiać, jest tylko jedna sytuacja kiedy post się nie pojawi (jest to brak internetu). Ale miejmy nadzieję, że będę miała dostęp do internetu. Nie wiem jak będzie wyglądała sytuacja z Halloweenowymi postami, boję się, że przez brak czasu nie podołam (ale mam nadzieję, że pomimo pędzącego czasu uda mi się te posty stworzyć).  
Jutro przygotujcie się na post, który jest z kategorii ekstremalnych, mam nadzieję, że Wam się spodoba. Mam nadzieję, że Wam dzień minął dobrze na dzisiaj to już koniec tego posta.
Do usłyszenia następnym razem :)   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.