poniedziałek, 24 października 2016

Jest taki okres w życiu kobiety, że zamienia się ona w zwierzę

Witajcie Kochani, jak tam Wam dzień mija ?
Czy obecna jesienna pogoda Wam odpowiada ?

Wracając do nas wszystkie nasze niezałatwione sprawy już zbliżają się do zakończenia (oby jak najszybciej bo tęskno mi za wami). Dzisiaj czuję się naprawdę bardzo mocno roztargniona, co najgorsze wszystko jest to spowodowane comiesięczną wizytacją. Co najgorsze przez tą wizytację jak co miesiąc zmieniam się w zwierzę, zjadam wszystko co wpadnie mi w ręce, a słodkie niech uważa bo ja już się zbliżam. Ponadto na przemian jestem wkurzona i chcę żeby mnie przytulać :D
Najlepiej przesiedziałabym cały dzień w łóżku ale zaraz mam wyrzuty sumienia, że zbyt długo w nim leżę. Myślę, że niektóre z Was wiedzą co ja czuję, bo mają tak samo lub podobnie. 
Największy plus w tym jest fakt, że za kilka dni zwierzę zniknie i znowu będę grzeczną i sympatyczną dziewuszką :D 
Tak na koniec uważajcie na miejsca gdzie terenu broni kanarek :) 
Trzymajcie się cieplutko do usłyszenia następnym razem :)
P.S. Kto chcę przytulaska :) ? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.