piątek, 7 października 2016

Już nie taki nowy Mentos Choco

Dzisiaj miałam zrobić porównanie dwóch rodzai Mentos Choco, niestety Kotek zajął się jednym opakowaniem. No nic nie powiem mu przecież wypluj :D
 
Więc dzisiaj zmieniam trochę formę posta i zamiast porównania mam dla Was recenzje :D
Myślę, że każdy z Was kojarzy Mentosy, najwięcej jadłam ich jak byłam mało kluską. 
Moim ulubionym dropsem był różowy, było go najmniej a najbardziej się go wyczekiwało.  
Teraz trochę mi przeszło to szaleństwo, ale jak widzę różowego mentosa to od razu go zjadam :D (wiecie żeby się nie zmarnował oczywiście :D)
Będąc przyzwyczajona do mentosów w wersjach miętowy czy owocowy byłam bardzo zaskoczona serią choco. Oczywiście od razu obudziła się krew testera i czekałam kiedy to będę je mogła przetestować. Produkt na początku pojawił się w Biedronce, na naszym rynku pojawiły się dwa smaki, toffi z czekoladą i toffi z biała czekoladą. Niedawno dołączył jeszcze trzeci smak toffi o smaku orzechowym, za granicą jest jeszcze czwarty smak toffi z miętową czekoladą.
Opakowanie troszkę się różni od standardowego modelu (chodzi mi tutaj o zamknięcia na dwóch końcach :D) Warto jeszcze zauważyć, że na opakowaniu jest przekrojony mentos z płynącym nadzieniem. Przyznam się, że przez chwilę zastanawiałam się czy te nadzienie będzie płynące. 
Taka paczuszka waży 38 g. i mieści w sobie 9 grubiutkich dropsów. 
Jak kupowałam te Mentosy to kosztowały one podajże 2.29 zł i zostały kupione w Biedronce.
Mentos po wyciągnięciu z opakowania wygląda smacznie.    
Powłoka toffi jest koloru kawy z mlekiem, bardzo przyjemnie pachnie.
Co ważne nie klei się do łapek, chociaż myślę, że w okresie gdy mamy większą temperaturę sytuacja może się troszkę zmienić. Smak toffi jest przyjemny, nie za słodki, troszkę przypomina mi w smaku "krówki" ale nie przykleja się do zębów tak jak ona. 
Drops jest lekko twardy, nadzienie czekoladowe w zapachu przypomina mi kakao.  
Nadzienie w smaku przypomina mi czekoladę mleczną z gorzkim akcentem.
Niestety z dropsa nie wypływa czekolada tak jak jest to pokazane na zdjęciu. 
Słowa, które opisują konsystencje nadzienia to mokre sypkie kawałeczki (wiem, że jeśli coś jest mokre to nie może być sypkie, ale ciężko jest tutaj wytłumaczyć tą konsystencje)
Łącząc czekoladowe nadzienie i toffi skorupkę tworzy się fajny smak, gdy się gryzie mentosa najpierw czujemy czekoladowe nadzienie, później ta czekolada gaśnie i za nią pojawia się przyjemny akcent toffi.
Skład naszych cukiereczków wygląda tak : 
cukier, syrop glukozowy, czekolada 27% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, emulgator (lecytyny (z soi), aromat), mleko słodzone zagęszczone, dekstroza, odtłuszczone mleko w proszku, sól, substancja zagęszczająca (guma arabska), aromat, olej roślinny (kokosowy), dekstryna, substancja glazurująca (wosk carnauba). 
Tak na koniec mogę Wam powiedzieć, że po dwóch dropsach zaczyna mi się robić za słodko.
Pomimo tego, że smak jest w porządku te Mentosy nie podbiły mojego serca. 
Jeden, dwa dropsy na cały rok w zupełności by mi wystarczyły.
Jestem ciekawa innych smaków, na pewno ich spróbuję. 
Dla ciekawskich powiem , że na stronie Mentosa gdy się zmieni kraj można zobaczyć jakie Mentosowe pyszności są w innych krajach. Niektórych smaków żałuję, że nie ma w Polsce.   
Kto z Was uwielbiał różowego Mentosa ? 

3 komentarze:

  1. W Uk są już dostępne od dłuższego czasu :) Ja lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo super :) Który jest Twój ulubiony smak ? :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.