poniedziałek, 3 października 2016

Koala Land - Chrupiące ciasteczka z nadzieniem

Wyczytałam w internecie, że E.Wedel ma nowego właściciela i jest nim japońska grupa Lotte
 

Właśnie chyba przez takie zmiany na naszym rynku pojawiły się ciasteczka w kształcie misiów koala.
Ciasteczka te kupiłam dwa miesiące temu w supermarkecie, dokładnie nie pamiętam czy to było Tesco czy też Auchan. Za opakowanie 41 gramowe zapłaciłam 3,99 zł, w ofercie były dostępne dwa smaki tj. truskawka i czekolada (mój wybór padł na truskawkowe misie). Przyznam się, że jak na takie małe pudełko to cena jest strasznie duża.
 
Pudełko jest z cienkiej tektury w kształcie sześcianu, na tekturce oczywiście jest logo E.Wedel, oprócz tego płynie truskawkowa rzeka, jest kilka truskawek i misiów koala. 
Cała sceneria jest bardzo zachęcająca dla małych dzieci. 
W środku naszego pudełeczka tekturowego znajduję się różowo srebrna folia z główkami misiów.
Opakowanie jest naprawdę malutkie, Kotek jak to zobaczył to powiedział : tylko tyle (dwa słowa a tyle znaczą :D)
Więc jak widać zawartość mocno zaskakuje, ale nie tylko pod względem wielkości ale też tym jak wyglądają nasze ciasteczkowe misie.
Mnie te misie bardzo urzekły z 21 ciasteczek tylko jedna para się powtarzała (tylko 21 mini ciasteczek było w opakowaniu :D). 
Pierwsze co wyczułam po otwarciu folii to przyjemny mocno intensywny zapach truskawek.
Same ciasteczka jak widzicie na zdjęciu są blade i ta część krucha nie jest ani słodka ani słona.
Moim zdaniem to dobrze, bo jadłam kilka rodzai ciastek z nadzieniem, które były o wiele za słodkie wręcz po jednej dwóch sztukach zaczynały mdlić. 
Truskawkowy krem smakował mi słodkimi truskawkami, bardzo fajnie komponował się z tą nijaką częścią kruchą.  
Po jednej stronie ciastka był nadruk koali w jakiejś pozie a po drugiej stronie była dziurka, myślę  że to właśnie przez nią było wpuszczane nadzienie. 
Dodam też, że nadzienie nie było po brzegi wypełnione i była w ciastku wolna przestrzeń. 
Skład ciastek oczywiście jest na etykiecie i wygląda następująco:
Nadzienie zawiera 0,1 % liofilizowanych truskawek. 
Składniki: Nadzienie truskawkowe 60 % (Tłuszcze roślinne (palmowe), Cukier, Laktoza (z mleka), Serwatka w proszku (z mleka), Mleko odtłuszczone w proszku, Emulgator : lecytyna sojowa, Aromaty, Truskawki liofilizowane w proszku, Barwnik: koszenila), Mąka pszenna, Skrobia kukurydziana, Tłuszcz roślinny (palmowy), Cukier, Masa jajowa, Cukier inwertowany, Substancje spulchniające (E503ii, E500ii), Sól, Barwnik (E150d). Może zawierać orzech.
Co ciekawe na stronie Wedla nie znalazłam tego produktu, szczerze mówiąc nie wiem czemu tak jest. 
Taką ciekawostką też jest to, że ten produkt jest hitem w Japonii i Korei. Tam też można spotkać więcej smaków. Mi osobiście one smakowały, jedynie ta cena mnie trochę zniechęca. 
Również jestem ciekawa jak smakuje ten drugi smak, czekoladowy.
Czy ktoś z Was tu obecnych próbował misiów Koala Land ?

Pozdrawiam Was serdecznie miłego dnia :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.