poniedziałek, 14 listopada 2016

Jesienna pogoda

Witajcie Kochani, jest mi bardzo przykro, że dzisiaj nie dałam rady napisać posta. W Piątek też nic nie było więc stwierdzam, że frekwencja jest bardzo kiepska.
Piątkowa nieobecność była spowodowana nieobecnością w domu (strasznie jestem zła, że mam tak wolnego czasu na takie sprawy). Jak Wam minął weekend, kto z Was był na premierze nowego Pitbulla ? Dzisiaj większość dnia przeleżałam w łóżku bo cały dzień kiepsko się czułam, czułam się jak by mnie łapało przeziębienie (znając moje predyspozycje pewnie zaraz by mnie całkiem rozłożyło). Więc nie chcąc się do końca rozchorować postanowiłam zrezygnować z dzisiejszego dnia. Jestem bardzo zaskoczona tak dużym zainteresowaniem posta związanego z kuchnią :) Jutro możecie się spodziewać posta z innej półki, mam nadzieję, że Wam się spodoba. Ale na chwilę nic więcej nie powiem :) Na chwilę obecną lecę Kochani z powrotem do łóżeczka, jeszcze raz przepraszam za nieobecność. Trzymajcie się cieplutko i uważajcie na tą niedobrą i zdradliwą jesień :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.