piątek, 4 listopada 2016

Opuncja figowa czyli owoc kaktusa jak się do niego zabrać

Z naszej podróży z Warszawy przywieźliśmy owoc kaktusa czyli opuncje jadalną (opuncję figową). 
Spotkałam się z kilkoma nazwami tego ciekawego owocu. 

Ziemią ojczystą opuncji figowej jest Ameryka Środkowa i Południowa, dziś najwięcej opuncji uprawia się w Meksyku. W Polsce dostaniemy ten owoc w większych hipermarketach ale musimy pamiętać, że są to owoce importowane (najczęściej z Sycylii). Niestety w naszym kraju, ze względu na nieodpowiedni klimat, nie ma upraw tego owocu. Podobno pierwsze owoce dotarły do Europy pod koniec XV w. po powrocie wyprawy Krzysztofa Kolumba.
Opuncja figowa jest dostępna w kilku odmianach natomiast dobre owoce są w kolorach żółtym, pomarańczowym lub też czerwonym (musimy pamiętać, że zielone owoce są niedojrzałe).
Ważną informacją jest fakt, że opuncja może posiadać kolce, które ciężko dostrzec gołym okiem. 
Przy zakupie nie wiedziałam o kolcach i w samochodzie z ciekawością zaczęłam dotykać/głaskać ten owoc, po chwili poczułam nieprzyjemny ból (okazało się, że za każdym razem gdy dotykałam owoc jakiś kolec wbijał mi się w skórę).  Powyciągałam sobie kolce zębami ale po tej sytuacji wiem, że trzeba ostrożnie obchodzić się z tym łobuzem. Opuncja figowa jest bardzo ciekawym owocem, spożywana na surowo zawiera wiele składników takich jak wapń, witaminę C, fosfor i błonnik. 
 Zawiera związki przyspieszające spalanie tłuszczu, można ja jeść na surowo, może być dodatkiem do sałatek, soków, deserów czy dżemów. 
Tak na koniec przejdźmy do momentu wydobycia miąższu ze skórki.
Potrzebne nam będą :
Rękawiczki (nie korzystałam z nich)
Nóż
Widelec
Z takim zestawem możemy zacząć naszą walkę. 
Zaczynamy od wbicia widelca mniej więcej w środek opuncji, następnie odkrajmy z dwóch stron dupki (tak z dwa centymetry).
Później mniej więcej na środku rozcinamy opuncję wzdłuż i delikatnie odrywamy skórkę od miąższu. W smaku owoc soczysty, lekko kwaskowy, konsystencją lekko zbliżony do ogórka zielonego.
Najgorsze w nim są pestki, jest ich dużo i są twarde, troszkę przypomina mi to winogrono tylko jeszcze z większą zawartością pestek. Właśnie przez te pestki opuncja figowa nie podbiła mojego serca. Raczej jej już ponownie nie kupię (chyba że spotkam jakąś inną odmianę).
Kto z Was Kochani próbował tego interesującego owocu ?     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.