czwartek, 3 listopada 2016

Gliss Kur Oil Nutritive maska marki Schwarzkopf

Każda z nas pragnie mieć piękne włosy...
 Lubimy gdy nasze włosy są błyszczące, miękkie i wyglądają zdrowo. 
Żeby osiągnąć taki efekt w dobie prostownic, suszarek, farb do włosów, promieni słonecznych musimy uzbroić się w kosmetyki, które pomogą nam naprawić uszkodzenia naszych włosów.
Wybór takich kosmetyków jest ogromny(balsamy, odżywki, maski) nie dość, że jest tego dużo to jeszcze nie każdemu pasuje to samo. Dlatego też dzisiaj pokaże Wam produkt marki Schwarzkopf.
Jeśli jesteście ciekawe działania tej maski to zapraszam do dalszej lektury :)
Maskę przeciwdziałającą rozdwajaniu się włosów Gliss Kur Oil Nutritive otrzymałam wraz z kupionym boxem, na spisie cena widniała 24 zł. Natomiast wczoraj widziałam w Rossmannie tą samą maskę w promocyjnej cenie podajże 13 zł czy 15 zł. Za taką cenę kupujemy 200 ml plastikowy a'la złoty słoiczek, co lepsze na opakowaniu są naklejone naklejki, które bardzo fajnie się mienią (dla mnie to jest efekt błyszczącego złota).

Patrząc na gęstość naszej maski nie wyobrażam sobie jej w innym opakowaniu, niestety opakowanie ma też jeden malusi minus mianowicie gdy ma się mokre ręce bardzo ciężko jest ją odkręcić (ale taki minus to nie minus).  Jest to konsystencja mocno maślana, gęsta i mocno zwarta, przy pierwszym użyciu przez chwilę myślałam, że jest to masło. Producent informuje nas, że produkt głęboko zregeneruje włosy i zmniejszy do 95% rozdwajanie końcówek (trzeba pamiętać, że mogą nam się włosy dalej rozdwajać ale o wiele mniej). Ponadto produkt głęboko je odżywi i dzięki temu zyskamy zmysłowe włosy ze zdrowym połyskiem.


Skład naszej maski wygląda następująco :
 Aqua, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Glycol Distearate, Dimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodionium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Behentrimonium Chloride, Polyquaternium-37, Dicaprylyl Carbonate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Methylparaben, Parfum, Propylene Glycol, PPG-1 Trideceth-6, CitricAcid, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, CI 15985, CI 47005
Produkt ten między innymi w swoim składzie ma olej wyciskany z pestek moreli, olej otrzymywany z orzechów makadamami, olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca oraz  tłuszcz otrzymywany z drzewa masłowego. Dzięki olejom i innym składnikom , które są w produkcie nasze włosy są odżywiane i zabezpieczone przed utratą wilgoci. 
Przy pierwszym przepisowym zastosowaniu maski moje włosy strasznie mocno się puszyły,  po pierwszej nie do końca udanej próbie nadszedł czas na próbę drugą ze zmienionymi zasadami. 
Po pierwsze zamiast tak jak w instrukcji jest napisane nałożyć produkt na minutę i później zmyć ja postanowiłam nałożyć go na 10 minut i zmyć (taki zabieg robię raz w tygodniu). Po tym efekt puszku znikł, moje włosy stały się milutkie w dotyku bez problemu rozczesałam je no i oczywiście blask, który się na nich pojawił dodał mi 100 punktów do pięknego wyglądu :)  Produkt moim zdaniem jest dobry ale każdy musi znaleźć swój sposób.
Nie była bym sobą gdybym nie wspomniała o zapachu, zapachu tak magnetycznym, przyjemnie kwiatowym, który utrzymuje się naprawdę długo na włosach (wczoraj rano myłam włosy a jeszcze dzisiaj bardzo słabo ale wyczuwałam ten zapach). Maska jest bardzo wydajna, super rozprowadza się na włosach. Oczywiście jak większość produktów ten też ma swoich pomocników w postaci szamponu, odżywki, olejku oraz fluidu na końcówki. O takim czymś słyszę po raz pierwszy i już jestem strasznie ciekawa jak to działa i czy w ogóle działa. 
Poszukam, kupie i oczywiście przetestuję :) 
Produkt fajny, godny spróbowania.
Pytanie do Was co sądzicie o tej masce ? Jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi :)
Trzymajcie się i do usłyszenia wieczorem :)

12 komentarzy:

  1. Nie jestem fanką marki Schwarzkopf, wolę Loreal i właśnie z tej firmy o tej pory używałam masek do włosów. Ta mnie zaciekawiła, być może się na nią skuszę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co mogłabyś mi ciekawego polecić z Loreala ? Coś dla mocno zniszczonych włosów :)

      Usuń
  2. Ja używam odżywki od Pantene :)
    http://Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przyjemność używać dwa produkty Pantene. Lubię tą markę :)

      Usuń
  3. Używałam ale nic mi nie pomogła :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale produkty tej firmy najczęściej się u mnie nie sprawdzają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, a jaka jest Twoja ulubiona włosowa marka ? :)

      Usuń
  5. Nie miałam jej, ale mnie kusi... :-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.