poniedziałek, 23 stycznia 2017

Moritz lodowe czekoladki - smak dzieciństwa

Witajcie Kochani w ten słoneczny poniedziałek.
Pomimo tego, że święta już za nami chwiałabym Wam przedstawić produkt, który kojarzy mi się z dzieciństwem i świętami. Przez wiele lat co roku pod choinką wśród różnych słodyczy leżał pakunek w kształcie rożka. A w nim były przepyszne i magiczne lodowe czekoladki.
W grudniu przechadzając się z Kotkiem po Kauflandzie spotkaliśmy Classic Moritz w promocyjnej cenie ok. 10 zł za 500 gram ( patrząc przez pryzmat dzieciństwa czekoladki momentalnie wylądowały w koszyku ). Oprócz opakowani 500 gramowego w sprzedaży można spotkać opakowanie w kształcie rożka 200 gramowe.
Każda czekoladka jest owinięta w papierek ze świątecznym motywem, co idealnie komponuje się ze świątecznym klimatem. Nigdy na naszym rynku nie spotkałam się z innymi produktami firmy Moritz, ale patrząc na różne strony internetowe ta firma produkuje również inne słodkości. 
Oprócz sklepu w którym ja zakupiłam moje czekoladki można je jeszcze nabyć na allegro oraz w kilku sklepach internetowych (oprócz Kauflandu w żadnym innym sklepie nie widziałam tych czekoladek). 
Skład czekoladek wygląda następująco :
 
Skład czekoladek nie jest idealny, przez to nie którzy z Was tego produktu nawet nie wezmą do rąk.
To też jest zrozumiałe każdy ma wybór. 
Czekoladki bardzo szybko się rozpuszczają (najlepiej trzymać je w lodówce), co ciekawe w temperaturze pokojowej szybciej zacznie się rozpuszczać ta czekoladka niż tabliczka czekolady. 
  
W smaku czekolada smakuje w sumie standardowo, nie wyczuwam za bardzo orzechów laskowych. 
Jedynie lodowa świeżość w ustach zmienia te czekoladki w coś magicznego. 
Patrząc na te czekoladki z biegiem lat muszę stwierdzić, że straciły one troszkę w moich oczach, do tego aż tak mocno mi już nie smakują jak kiedyś. Ale za to przywołują fajne dziecięce wspomnienia.
Czy ktoś z Was kojarzy te słodkości ? 
Trzymajcie się cieplutko do usłyszenia później :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.