poniedziałek, 2 stycznia 2017

Nie obiecuj

Witajcie Kochani.
Czy jeszcze ktoś tu zagląda ? 

Po raz kolejny dałam ciała i nie było mnie prawie miesiąc. 
Wszystko tak naprawdę jest moją winą, ponieważ za dużo sobie wzięłam na głowę (inaczej nie umiem), nieumiejętnie zarządzałam swoim czasem.
 Ponadto przez ten miesiąc strasznie dużo się w moim życiu wydarzyło, każda z tych sytuacji wymagała ode mnie  100 % zaangażowania. 
Przez ten okres co mnie nie było doszłam do wniosku, że nie mogę Wam nic obiecywać. 
Bo gdy tylko to zrobię, zaraz coś się dzieje takiego, że ta obietnica zostaje złamana.
Oprócz biadolenia, przyznam się, że stęskniłam się za tym miejscem (za moim miejscem w sieci :))
Oczywiście za Wami też tęskniłam, mam nadzieję, że ten rok będzie dla nas fantastyczny :)
Zachęcam wszystkich do komentowania moich postów (będzie mi bardzo miło).

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w święta i w nowy rok nie złożyłam Wam życzeń...
Wstyd i to jeszcze jaki...
Nie będę się wygłupiać i składać teraz życzeń :) 
Dlatego najlepiej będzie jak to wszystko przemilczę :)
Z takich ciekawostek to powiem Wam, że w tym roku byłam niegrzeczna bo w zdrapce "kalendarz" nic mi nie wpadło  :)
Pora już na mnie... 
Trzymajcie się Kochani cieplutko i do usłyszenia następnym razem :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.