wtorek, 21 lutego 2017

Zakupy w KrainaHerbaty.pl - Urodzinowy prezent

Miesiąc temu z okazji zbliżających się urodzin Kotka zadałam mu coroczne pytanie (jaki prezent chce dostać na urodziny ?), po dłuższym zastanowieniu stwierdził, że przydał by mu się wypasiony zaparzacz do herbaty.  Okej jego wola, jego życzenie, co chce to będzie miał.
Niestety o zakupie prezentu zapomniałam i dopiero przypomniałam sobie gdy do tego dnia zostało tylko trzy dni. Zaparzacz zamówiłam na Allegro i momentalnie wpadł mi do głowy pomysł, że fajnie będzie jeśli do zaparzacza dodam dodatkowo kilka herbat. 
Wybór padł na internetowy sklep KrainaHerbaty.pl, do takiego wyboru przekonała mnie wysyłka darmowa od 30 zł (nie wiem czy chwilowa akcja czy na stałe ale u konkurencji za przesyłkę trzeba zapłacić minimum 10 zł), duży wybór (tak duży wybór herbat i nie tylko, że śmiało mogła bym w KrainieHerbaty zostawić fortunę) i bardzo obszerny opis każdej herbaty (opis, który czyta się jak bajkę, ponadto informacje o pochodzeniu danej herbaty i metodzie parzenia).  

Cała strona jest ładnie, estetycznie, czytelnie skomponowana.
Po prostu, tak w skrócie na dzień dobry KrainaHerbaty zalała mnie sporą ilością plusów :)

Podczas pierwszych zakupów kupiłam osiem herbat, w moim zestawieniu zabrakło herbat z kategorii owocowych (Kotek nie lubi ja oczywiście na odwrót ale to było jego święto), yerba mate (z tej kategorii zrezygnowałam z powodu nie wiedzy ale na pewno kiedyś tą niewiedzę zamienię w wiedzę i zakupię to co trzeba do yerba mate), specjalne, Oolong (nie chcący przegapiłam ta kategorię).

Zaczniemy od najpopularniejszej herbaty czyli czarnej z tej kategorii wybrałam China Yunnan FOP za 50 gram zapłaciłam 7,39 zł (jeszcze nie próbowałam ale przepięknie pachnie). 

Następną kategorią w której zaszalałam (kupiłam aż trzy herbaty) jest dział z herbatą zieloną. Pierwsza, która wpadła mi w oko jest skierowana na upalne dni i jest to Ceylon Green OPA,50 gram kosztuje  8,84 zł (zapach delikatniejszy, ledwo wyczuwalny, jeszcze nie próbowałam) 

Jest to herbata, której liście zbiera się pięć razy w roku i jest to Sencha Makato za 50 gram zapłaciłam 8,39 zł. Przyznam się, że tutaj zawiodłam się brakiem nalepki z informacjami dotyczącymi rodzaju herbaty, czasu i temperatury parzenia (jest to kolejna z herbat, której jeszcze nie zdążyłam spróbować, co do zapachu trochę przypomina mi zapach szczawiu). 

Ostatnia herbata z tej kategorii, którą wrzuciłam do koszyka to China Gunpowder, 50 gram kosztuje 6,89 zł. Bardzo słabo wyczuwalny zapach sianka tak samo jak poprzednie zielone siostry tej również jeszcze nie spróbowałam.  

Kolejne herbaciane kategorie to herbaty, które są dla mnie nowe i tak naprawdę byłam bardzo zaskoczona, że jest herbata żółta, po raz pierwszy słyszałam o herbacie (nie herbacie) typu Rooibos.

Pierwszą z herbat, którą chciałabym wymienić to herbata z kategorii biała i jest to Pai Mu Tan, 50 gram kosztuje 13,89 zł. Jest to herbata, którą jako pierwszą spróbowaliśmy i po zaparzeniu nie dość, że ładnie pachniała to jeszcze w smaku jest fantastyczna. Delikatna, przyjemna dla podniebienia i nie jest tutaj wyczuwalny smak goryczki. Idealnie smakuje bez żadnych wspomagaczy typu cukier itp.
 

Kolejną uczestniczką jest herbata czerwona Pu-Erh Tropikalny za 50 gram zapłacimy 9,19 zł. Jest to herbata z dodatkiem skórki cytrynowej i płatków nagietka. Żałuję, że nie możecie poczuć jak ona pachnie, pachnienie tak oszałamiająco i intensywnie, że aż ma się ochotę ją zjeść. Niestety również i tej herbatki jeszcze nie spróbowaliśmy.   

Herbata żółta Yellow Huang Xiao Tea za 50 gram zapłacimy 15,89 zł Ta herbata była dla mnie dużym zaskoczeniem żółta herbata (kiedyś może coś tam słyszałam ale nigdy nie widziałam). Jeszcze jak później przeczytałam że można ją zaparzyć trzykrotnie to się mocno zdziwiłam (ale na pewno ten fakt sprawdzę).   

Nadszedł czas na ostatnią herbatę o której nie miałam bladego pojęcia jest to Greenbosh (Rooibos Zielony) i kosztuje 8,19 zł. Herbatę można pić na zimno i na gorąco dzięki zawartości żelaza herbata może być fajnym kompanem dla osób w ciąży i z niedoborem żelaza.      

Tak jeszcze na koniec chciałam wspomnieć o przepysznej dołączonej próbce herbaty Earl Grey Niebieski Kwiat, smak tak mi przypadł do gustu, że gdy tylko zmniejszymy troszkę nasze zapasy herbaty na pewną ją kupimy. Ta herbata jest fajną alternatywą dla zwykłego nudnego Earl Greya.
Warto wspomnieć, że w sklepie KrainaHerbaty każdy kto lubi herbatę czy to herbaciany laik czy to herbaciany smakosz znajdzie coś dla siebie. Ponadto dzięki zamieszczonym opisom pomimo, że jestem herbacianym laikiem nie czułam się niedoinformowana.

Tak jeszcze wracając do czasu oczekiwania na przesyłkę, przyszła ona w dniu urodzin. O każdej zmianie statusu byłam informowana na bieżąco poprzez mejla. Z zakupów tutaj naprawdę jestem zadowolona :) Która z herbat Was najbardziej zaciekawiła ?

6 komentarzy:

  1. Wybrałaś bardzo aromatyczny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chciał to dostał, ja tylko wybrałam smaki/rodzaje :)

      Usuń
  2. herbaciany raj! Uwielbiam herbaty i pije ich mnóstwo i chętnie wypróbowałabym wszystkie dostępne w sklepie *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asortyment mają naprawdę duży więc miałabyś duże pole do szaleństwa :)

      Usuń
  3. Fantastyczne herbaty, same pyszności :) Ja w sezonie suszę też co się da i robię własne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainteresowałaś mnie Twoim sezonowym zajęciem :) Jeśli możesz to zdradź mi co suszysz ? :)

      Usuń

Dzięki waszym uwagom, ocenom, oraz podpowiedziom będę wiedziała jak rozwijać bloga. Więc komentujcie.