Bez kategorii

Zakupy w Radhashop

By on 30 lipca 2015
Zacznę od tego że uwielbiam szarawary, są one dla mnie fantastyczne. Wygodne, przewiewne, mają niepowtarzalne wzory. No i tak oto mając zamiar kupić takie spodnie zaczęłam szukać odpowiedniego sklepu. tak właśnie trafiłam do sklepu Radhashop. Sklep może nam zaoferować ubrania w stylu Indie/Bollywood ale nie tylko. Oprócz tego w asortymencie sklepu znajdziecie jeszcze  biżuterię , ozdoby do włosów, hennę do tatuaży, plakaty, tekstylia, rzeźby i wiele wiele więcej.  Myślę że każda osoba którą kręci ten styl znajdzie coś dla siebie. No ale wróćmy do moich zakupów. 
Zakupy robiłam jakiś czas temu. Zakupy tutaj robi się dosyć łatwo.
Myślę że nie będę wam pisać jak w tym sklepie dokonać zakupów…
Tutaj chodzi mi bardziej o sam całokształt…
Więc tak… w moim koszyku znalazły się takie szarawary

Towar przyszedł bardzo szybciutko….
Co najważniejsze nie było żadnych pomyłek….
Był starannie wykonany…
W sumie dostrzegam w tej transakcji same plusy…
Ten sklep polecam wam w 100%
Niestety moje szarawary nie wytrzymały starcia z wybielaczem… i po tym zdarzeniu pojawiły się brzydkie plamki… 
Jeśli byście chcieli dokonać zakupów w Radhashop kliknijcie  
Logo
zdjęcie użyczyłam z Radhashop

Continue Reading

Bez kategorii

Mój pierwszy murzynek….

By on 24 lipca 2015
Witajcie dzisiaj nastał czas na po relacje ze zrobienia pierwszego murzynka….
Ochotka na niego zaczęła się podczas oglądania o 2 w nocy telewizji, gdzie w programie „Jak to jest zrobione” pokazywali jak robią jakiś angielski przysmak (też ciasto). Gdy rano się obudziłam wiedziałam już że dzisiaj podejmę się tego wyzwania… Z tego wszystkiego zapomniałam się zapytać jakiegoś eksperta o przepis…. wiecie brak czasu, gorąca głowa i te sprawy… Ale od czego jest internet…. siup w wyszukiwarkę wpisałam : Łatwy murzynek przepis… 
tadam no i mam….
 Łatwy murzynek przepis (dla chętnych przepis przed nawiasem)
Ucieszyłam się że moja psiółka do mnie wpadła (wiedziałam że w razie co na  nią zrzucę winne… )
Ale jak to się mówi gdzie kucharek dwie tam spore zamieszanie…
A  wracając do ciasta wszystko szło dobrze do momentu gdy okazało się że nie mam Nutelli…. Cóż zamiast Nutelli do ciasta zaaplikowałam słodkie kakao (dokładnie to tak troszkę wsypałam)…
spanikowane czekaliśmy jak ciasto urośnie…. niestety mój piekarnik mocno ekspresowy po 20 minutach zaczął palić górę…. 
Ja będąc sparaliżowana całą tą sytuacją nic z tym nie zrobiłam aleeee…. Moja psiółka zmniejszyła temperaturę… z niecierpliwością poczekaliśmy aż ciasto było gotowe do wyjęcia… 
szybka polewa…
drobne poparzenia języka…
ale uwaga….
Ciasto wyszło pyszne…
Fantastyczny przepis….
P.S. Na szczęście nie ma żadnych rannych
  

Continue Reading

Bez kategorii

Halo… Kto mówi…

By on 21 lipca 2015
Witajcie
Dzisiaj będzie o małej rzeczy, która stała się hitem… 
Mianowicie jest to gumka do włosów przypominająca kabel od słuchawki telefonicznej… 
Ja w prawdzie dopiero o nich się dowiedziałam od mojej psiółki…. W sumie nawet moje pierwsze gumki od niej dostałam… Na początku byłam sceptyczna… w internecie można było wyczytać że owe gumki :
– Nie wyrywają włosów 
– Dzięki nim nie będzie was bolała skóra głowy
– Nie robią odcisków na włosach
– Gdy się ubrudzą, łatwo je umyć 
– Gumka jest dosyć trwała ( szybciej mi się gubią niż coś się z nimi dzieje)
Mhhh same plusy… A gdzie minusy… w sumie jest jeden… taki minus nie minus…
dokładnie chodzi o to że gumka na moich włosach po kilku godzinach lekko się poluźnia i wtedy z koka powstaje lekki nie ład, który mi osobiście bardzo przypada do gustu ( lubię mieć fryzurę w stylu przeminęło z wiatrem :D) no ale każda gumka tak się zachowuje… chcąc nie chcąc raz na jakiś czas trzeba się poprawić…
Mhhh… pewnie się zastanawiacie jakie są ceny takich telefonicznych gumek… 
Spokojnie już odpowiadam…. 
Na Allegro można kupić jedną sztukę za złotówkę (+ przesyłka) natomiast ostatni spotkałam się z tymi gumkami w SINSAY i za 5 sztuk było ok. 9 zł czy jakoś tak…

Taki mały trik dla was…  Jeśli gumka wam się za bardzo rozciągnie wrzućcie ją w szklankę i zalejcie gorącą wodą…. 

Continue Reading

Bez kategorii

Wypada czy nie wypada… Kolorowy trening antystresowy

By on 19 lipca 2015
Witajcie 
Kto z was mając pod ręka kolorowankę dla najmłodszych, z chęcią jej nie kolorował…
Kto z was rozmawiając przez telefon bazgrze sobie na kartce…
no pytam się kto tak nie robi…
Ja osobiście uwielbiam kolorowanki (pomimo tego że już statystycznie już jestem na taką formę rozrywki za stara) czasami też rozmawiając przez telefon rysuje sobie na kartce kółka, kwadraty, czy inne tam esy floresy… 
Dlatego gdy usłyszałam że na rynek weszła książka pod znakomitą nazwą Kolorowy trening antystresowy  od razu się ucieszyłam…
Oczywiście oprócz radości zaczęłam się zastanawiać czy ta potocznie mówiąc kolorowanka dla dorosłych jest aż tak wspaniała jak o niej mówią ( za granicą zyskała bardzo szybko popularność)
Czy aby na pewno wypada mi kupić ją oraz kredki….
No ale jak to się mówi „Kto nie spróbuje ten żałuje” 
Zamówiłam ją w księgarni Matras (jak przebiegły zakupy w niej napiszę później) wraz z kilkoma innymi książkami…
Oczywiście Kolorowy trening antystresowy to nie jedna książka… Te książki mają kilka „tomów” w każdym są inne ilustracje i inna tematyka…
Ja dla siebie wybrałam… Esy floresy…


Gdy już książkę miałam w ręku zobaczyłam że te ilustracje są ciekawe a zarazem skomplikowane… Mnóstwo małych elementów… szczegóły…
w sumie książka dzieli się na dwie części… pierwsza to ta do kolorowania, gdzie mamy gotowe ilustracje i tylko nam są potrzebne kredki… natomiast druga część polega na tym żeby oprócz pokolorowania dorysować wzory… fajny pomysł…
Czy mnie ta książka uspokaja… mhhh… 
w jakiś sposób na pewno…
Zapomniałam jeszcze dodać że fajnym motywem jest to że każdą kartkę możemy wyrwać żeby nam się wygodniej… 
Z pewnością stwierdzam że taki zakup w 100% wypada, w każdym wieku…

Continue Reading