Bez kategorii

OFF Junior – Preparat odstraszający komary ?

By on 27 czerwca 2016
Witajcie, jak Wam dzisiaj dzień minął ?
U nas pogoda do południa słoneczna a po południu słonko się schowało i pojawił się nieprzyjemny wiatr. Oprócz tego mieliśmy drobnego stracha bo Johny wymiotował.
Zanim zdradzę o czym będzie post, opowiem Wam coś co powinno Was naprowadzić na dzisiejszy temat posta.
 Lato, słonko świeci, dzieci się cieszą że mają wakacje. Dzionek przyjemnie na zabawie mija, jeszcze nikt się nie spodziewa, że tuż za rogiem czai się stado małych potworków. Czają się na naszą krew i w prezencie zostawiają bolące burchelki. 
Czy jest ktoś (coś) co nas ochroni ?

Czy już wiecie o czym jest dzisiejszy post ? 
Nie… To czytaj dalej (jeśli tak to czyta dalej:)) 
OFF! Family Care Junior Gel – jest środkiem odstraszającym komary. Na etykiecie możemy wyczytać, że preparat jest odpowiedni dla dorosłych jak i dla dzieci od dwóch lat. Jest bez konserwantów, barwników i nie zawiera substancji zapachowych. 
Stosowanie jest proste, posmarować odsłoniętą skórę i równomiernie rozsmarować. Unikać kontaktu z oczami i ustami. 
Starczy teorii teraz przejdźmy do testu.
Wczoraj był idealny dzień żeby przeprowadzić test. Wieczór, ponuro, okolice jeziora, kilka osób potrzebujących pomocy w obronie przed komarami.
 Każdy z nas posmarował się OFFem Junior i okazało się, że po chwili komary w najlepsze bzyczą i szczęśliwe siadają na każdej z osób posmarowanych.  Po tej próbie niektórzy się poddali, ja postanowiłam jeszcze spróbować. Posmarowałam się kolejną warstwą i jeszcze jedną a te potwory nawet nie myślą przestać atakować. Oprócz tego, że OFF nie zadziałał to jeszcze zostawił nieprzyjemną lepką warstwę na skórze. Ten produkt dla mnie pachnie zielonym jabłuszkiem, jest koloru białego, jego konsystencja przypomina żel.
Kupiłam go w Rossmannie, niestety nie pamiętam za ile. 
W internecie widziałam sporo dobrych opinii na temat tego produktu i teraz się zastanawiam czy może być tak, że taki produkt może działać różnie na różne osoby.
Ten produkt jest skierowany dla maluchów więc możecie sprawdzić czy działa na Wasze dzieci, żeby nie narobić sobie biedy. 
W tym produkcie nie znalazłam mojego wybawcy komarowego. 
A może Ty znasz jakiś dobry sposób na komary ?  

Continue Reading

Bez kategorii

Chipsy o smaku soli i octu

By on 24 czerwca 2016
Witajcie kochani, jak tam u was pogoda ? Słońce mocno dokucza ? 
Przyznam się szczerze że lubię słońce ale dzisiaj dało mi się troszkę w kość 🙂
W dzisiejszym poście chciałam wam przedstawić chipsy o smaku soli i octu. 
Jedni ten smak kochają inni nienawidzą. Moja miłość do nich ewoluowała bo na samym początku ich nienawidziłam.

Pierwszy taki smak spotkałam na zakupach w Lidlu na jakimś tematycznym tygodniu (oczywiście go spróbowałam ale smak był tak intensywny że po kilku chrupkach spasowałam, zaznaczę że to nie były chipsy tylko chrupki al’a Cheetosy)

Później spróbowałam chipsów właśnie o tym smaku i się w nich zakochałam 🙂
Niestety bardzo ciężko dostać takie chipsy w sklepach i gdy już je spotkam biorę kilka paczek. Tak też było ostatnio gdzie będąc w Kauflandzie znalazłam je za naprawdę niską cenę 2,99 zł.  
Pom’Lisse na swoim koncie ma różne smaki chipsów m.in. sól i ocet. Opakowanie mieści w sobie 125 gram karbowanych chipsów. Myślę że dzięki takiej fakturze chips ma bardziej wyrazisty smak . Opakowanie jest tak naprawdę zwykłe i swoim wyglądem przypomina inne tanie firmowe chipsy. Gdy otworzyłam paczkę okazało się że chipsy są mocno pogniecione był to drobny minus, który nie przeszkadzał w konsumpcji.  Biorąc pierwszego chipsa wyczułam przyjemny i intensywny smak octu a po chwili ten smak zamienia się w smak soli. Intensywność jest dosyć spora dlatego też po kilku kęsach przestałam je jeść bo stężenie octu było bardzo wysokie 🙂 
Tak na koniec chciałam jeszcze wspomnieć że są to chipsy, które są dosyć tłuste. 
A wy lubicie taki smak chipsów ?  
P.S. Próbowałam zrobić takie chipsy o smaku octu i soli. Niestety wyszedł mi płaski bezsmakowy placek.

Continue Reading

Bez kategorii

Wygrany konkurs

By on 22 czerwca 2016
Witajcie kochani, wreszcie do Was powróciłam (strasznie się stęskniłam).
 Nie było mnie tutaj, ponieważ przez kilka dni leżałam plackiem w łóżku bo coś mi wlazło w plecy i każdy ruch sprawiał mi ogromny ból. 
Ból taki że nie życzę tego najgorszemu wrogowi. 
Później freciak się rozchorował więc czas uciekał błyskawicznie.
No ale teraz już jestem i biorę się do pisania żebyście o nas nie zapomnieli 🙂
Musicie wiedzieć że w międzyczasie natchnęło mnie i wzięłam udział w konkursie na fanpage’u  Vis Plantis.  Konkurs polegał na tym żeby napisać, za co cenisz swojego przyjaciela. Słowa popłynęły z serca i kilka dni później okazało się że wygrałam 😀 Nagrodę dostałam ja oraz moja przyjaciółka, wszystko przyszło w jednej paczce 🙂
W paczce były takie oto cudeńka, każda z nas dostała :
-Katalog produktów firmy Vis Plantis na 2016 rok. 
Maseczkę, która jest na dwie aplikacje.
Peeling do twarzy.
Torbę materiałową z logiem Vis Plantis.
Fajne jest to, że torba jest uszyta z naprawdę grubego materiału. W sumie nie spodziewałam się tego po niej.  Jestem pewna, że wytrzyma bardzo dużo, będzie idealna na pikniki czy ogniska .

Bardzo się cieszę z wygranej i powiem szczerze, że nie mogę się doczekać testów.
Jestem ciekawa czy kosmetyki tej firmy zadowolą moją skórę. 
Oczywiście wynikami testu się z wami podzielę.
A tymczasem kończę, mam nadzieję że chociaż się troszkę stęskniliście 🙂

Continue Reading

Bez kategorii

Wygodny but rajem dla mych stóp ;)

By on 10 czerwca 2016
Witajcie 🙂
Dzisiaj temat lekko damski, mam nadzieję, że Panowie mi wybaczą 🙂
Zapewne niektóre z Was, tak samo jak ja, uwielbiają śmigać w płaskich butach. Zazwyczaj założenie czegoś na wyższym obcasie bądź też koturnie kończy się u mnie bólem nóg i mega zmęczeniem po takim wyskoku 🙂
Ostatnio postanowiłam zaszaleć i kupić „coś” wyższego 😉 Wybrałam się na zakupy do CCC, ponieważ w tej sieci jest taki wybór że w 9 na 10 przypadków zawsze znajdę buty, które spełniają moje oczekiwania. Na wariata wzrokiem przeleciałam cały sklep i co? „Nic tu dla mnie nie ma” – pomyślałam. Nie, nie, nie poddam się 😉 Jeszcze raz! Od początku rundka po sklepie. Zaczęłam przymierzać te, które w miarę mi się podobały (bo but na nodze zawsze inaczej wygląda). Zmierzyłam chyba ze 3 pary. Te za wysokie, w tych noga brzydko wygląda, a tym coś brakuje… Każdy lubi co innego 🙂 Zbliżałam się już ku końcowi z lekkim rozczarowaniem, że wyjdę bez niczego. „O tu jakieś są, to jeszcze te przymierzę”.. Słuchajcie, jak je założyłam na nogi to mój pyszczek przybrał kształt banana 🙂 Mięciutkie, leciutkie, zgrabnie wyglądające, czułam się jak w kapciach a były na koturnie! No szok… Zakochałam się w nich od pierwszego założenia 😛
Tak więc teraz Wam je zaprezentuję:

 

Dane techniczne 😉
Producent: Inblu
Model: EV03ET08
Cholewka: skóra ekologiczna
Wnętrze: tworzywo
Wkładka: skóra ekologiczna
 Materiał obcasa: wysokogatunkowe tworzywo
Podeszwa: wysokogatunkowe tworzywo
( no i najważniejsze dane )
Wysokość platformy: 2,5cm
Wysokość obcasa: 8,5cm
Waga buta: ok.300g
Na zakończenie dodam tylko tyle, że śmigam w nich dzień dnia, żadnej rany na stopach jak to często się zdarza przy nowych butach i gdyby wszystkie podwyższane buciki były tak wygodne jak te, adidaski odstawiłabym zupełnie na bok 😉
Pozdrawiam
Szwagierko_Laska





Continue Reading

Bez kategorii

Ciasteczka francuskie firmy Tago

By on 8 czerwca 2016
Witajcie moi kochani, wczoraj mieliśmy problem z postem o pudełeczku. Problem postaram się wam wyjaśnić za pomocą  fragmentu piosenki 🙂 Uwaga 🙂 … pojawiam się i znikam i znikam i znikam… No właśnie wczoraj na jakiś czas post zniknął. Wszystko naprawione i jest git 🙂
Dzisiejszy post miał być innym ale niestety tak mnie nęciły ciasteczka, że ze strachu że je zjem i nie zrobię zdjęć, postanowiłam dzisiaj o nich napisać.

Ciasteczka francuskie firmy TAGO,  z tego co wyczuło moje podniebienie, są zrobione z ciasta francuskiego.  Opakowanie ma 130 gram i dzięki temu że jest w połowie przezroczyste można zobaczyć jak ciasteczka wyglądają.
Kosztują 3,70 zł i zostały kupione w Intermarche.  
Skład wygląda następująco : (niestety nie mogłam go sfotografować bo nie mieścił mi się w obiektywie)
Mąka pszenna,margaryna [ oleje i tłuszcze roślinne (palmowy, rzepakowy,sojowy, słonecznikowy), woda, sól, emulgator:mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych; regulator kwasowości: kwas cytrynowy, barwnik: karoteny, aromat]; cukier, masa jajowa, masło (2,6%); ekstrakt słodowy (jęczmienny), sól, aromat: wanilina.
 Produkt zawiera gluten, jaja i mleko. 
Dlatego też uczuleniowcy produkt nie jest dla Was. 
Po otwarciu opakowania poczułam przyjemny maślano-cukrowy zapach, który spowodował że ślinianki zaczęły pracować z podwójną siłą. 
Po skosztowaniu jednego, zjadłam kolejne ciastko i po chwili okazało się że zjadłam całe opakowanie 😀 Nie żartuję, całe pudełko zniknęło i z nikim się nie podzieliłam… Wstyd…
Ale to pokazuje jak dobre są te ciastka. 
Pierwszy raz je kupiłam ale na pewno nie ostatni 🙂
Zapomniałam dodać że ciasteczka zostały wyprodukowane w Polsce 🙂
Macie jakiegoś ulubieńca z firmy Tago ?
  

Continue Reading