Bez kategorii

Puff Corn prawie jak Flipsy ?

By on 31 lipca 2016
Witajcie Kochani, jak spędziliście niedzielę ?
My rodzina, rodzina i jeszcze raz rodzina 🙂
Właśnie widzieliście stosunkowo nowy produkt z Biedronki ?
Dzisiaj zamierzam Wam go przedstawić w dwóch odsłonach. 

Ogólnie Puff Corn w Biedronce można spotkać w trzech smakach : ketchup – czerwona paczka, sól morska – niebieska paczka, pizza – zielona paczka. Nie wiem czy ten produkt trafi do Biedronki na stałe (zauważyłam że kilka fajnych produktów nie trafiło na stałe do asortymentu).
 Kosztują 1,49 zł (niewiele) za 75 g.,śmieszny jest kształt chrupków (mi trochę przypominają rozjechane rozgwiazdy). Puff Corn to inaczej chrupki kukurydziane, które troszeczkę przypominają mi Flipsy (smak dzieciństwa, uwielbiałam je).
 W sumie zastanawiam się czemu już chrupków z króliczkiem na opakowaniu nie produkują (chodzi mi o te smaki słone słodkie wiem że są )
  
Zielone Puff Corny  są o smaku pizzy, która moim zdaniem nie smakuje tak jak miały smakować.  Ale pomimo tego są smaczne, chociaż strasznie delikatne.
Następny smak to chrupki ketchupowe (paczka czerwona), które stały się moimi ulubionymi.
Ketchupowe widać że są zabarwione przyprawami, co sprawia że są bardzo wyraziste.
Ważne jest to że osoby, które nie lubią miękkich chrupków to trzeba pamiętać żeby je zakrywać.
Jak już wcześniej pisałam soli morskiej nie próbowałam ale myślę że mogą być interesujące. 
Więc jak spotkam je w Biedronce to a pewno je kupię.  

Continue Reading

Bez kategorii

Obiad z Mroźną Krainą

By on 29 lipca 2016
Witajcie Kochani, czy Was też ta duchota tak męczy ?
Nic się nie chce robić, dlatego deklaruje że czekam na burzę 🙂
Wczoraj na obiad zrobiłam zapiekankę z przepisu warzyw na patelnię Mroźna Kraina.

Warzywka zostały kupione w Biedronce i kosztowały ok. 3,20 zł.

W opakowaniu były zamrożone ziemniaki, KUKUrydza, papryka, marchew, fasola szparagowa, brokuł i cebula. Przepis na opakowaniu był na ” Śródziemnomorską zapiekankę z warzywami. 
Oryginalny przepis wyglądał tak : 
Lista zakupów : 
* 1 opakowanie warzyw na patelnie Mroźna Kraina
* Pół szklanki świeżo startego sera (tutaj był podany typ sera ale opakowanie wyrzuciłam a ze zdjęcia nie mogę rozczytać. Postaram się jeszcze coś zdziałać w tej kwestii)
* 2 łyżki startego sera Regio Piatto marki Sottile Gusto
* 4 łyżki jogurtu typu greckiego Tolonis
* 1 jajko
* Łyżka oliwy z oliwek Casa de Azeite
* Łyżka tymianku
* Ząbek czosnku
* Sól 
Wykonanie : Na patelni  rozgrzej oliwę, dodaj zamrożone Warzywa na patelnię z ziemniakami Mroźna Kraina, przypraw solą i wyciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku. Smaż do momentu aż będą półmiękkie. W międzyczasie przygotuj sos : jajko z jogurtem typu greckiego Tolonis ubij trzepaczką, dodaj 3/4 utartych serów, świeży tymianek, dopraw solą do smaku . Do żaroodpornego naczynia przełóż podsmażone warzywa i zalej równomiernie sosem. Resztą sera posyp wierzch zapiekanki. Zapiekaj 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 125℃.
 Trochę inaczej niż w przepisie przyrządziłam zapiekankę śródziemnomorską.
Zamiast dwóch serów dodałam ser gouda (razem wyszło mi z trzy i pół szklanki sera).
Zamiast jogurtu typu greckiego dodałam jogurt naturalny (cały pojemniczek 190 g).
Zamiast jednego ząbku dałam pięć, ale i tak twierdzę że to za mało. Ponadto następnym razem zamierzam dodatkowo dodać cebulę, więcej czosnku (niech się wampiry boją) oraz ser typu feta. 
Moje wykonanie było takie same jak w przepisie. 
Warzywa były smaczne i smakowały jak warzywa. 
Zapiekanka była bardzo smaczna, tak jak wcześniej wspomniałam brakowało mi kilku produktów ale i bez tego da się zjeść z przyjemnością. Zrobienie obiadu z przepisu  zajmuje około godziny. 
Od teraz raz na jakiś czas możecie się spodziewać posta gdzie właśnie będę gotowała z przepisu na opakowaniu.

Continue Reading

Bez kategorii

Royal Apple – Sok jabłkowy

By on 28 lipca 2016
Witajcie Kochani, jak tam wam wczoraj minął dzień ?
Wczoraj dzień momentalnie mi się skończył, do 14 sprzątałam a później działka. 
Dzisiaj zjemy obiad, pójdziemy na spacer z freciakami z później działka.
Dla tych co są ciekawi, Żelka została za chipowana ( chipowanie było mocno stresujące dla nas jak i dla fretki, chip był wprowadzany przez strasznie grubą igłę. Niestety dwa razy musiała być kuta bo coś pistolet nie działał :/)
Wróćmy teraz do dzisiejszego produktu, który został przetestowany kilka dni temu.
Jest to sok jabłkowy Royal Apple został kupiony w sklepie stacjonarnym (niestety nie pamiętam jakim) za ok. 3 zł 

Sok kupiłam w plastikowej „puszce”i było go 315 ml. Z tego co się zorientowałam sok można jeszcze kupić w kartonie, szklanej butelce oraz w puszce pet. 
Etykieta jest wpół przezroczysta dzięki temu możemy zobaczyć jak wygląda sok.
 Na etykiecie jest też podana strona na , której możemy dowiedzieć się więcej o dostępnych smakach, aktualnościach.
Skład soku jabłkowego wygląda dosyć prosto : 
100% sok z jabłek, bezpośrednio tłoczony, pasteryzowany.  
Nie ma sztucznych dodatków, to duży plus.
Przyznam że w smaku nie bardzo mi smakował, jest to spowodowane chyba rodzajem jabłek (natomiast Mojemu bardzo smakował). Też się trochę obawiałam że przez plastikową puszkę w soku będzie czuć plastik ale nic takiego się nie wydarzyło.
Z tego co kojarzę ten sok w naszym mieście można kupić tylko w jednym sklepie, czyli wychodzi na to że jest ciężko dostępny.
Chętnie wypróbuje inne smaki, strasznie ciekawią mnie jabłko gruszka cytryna, jabłko cytryna, jabłko maliny, jabłko kiwi. Gdy tylko spotkam takie smaki w sklepie na pewno je kupię i dam wam znać jak smakują.
Trzymajcie się cieplutką 🙂

Continue Reading

Bez kategorii

Fiskars – Zestaw 5 noży w bloku

By on 26 lipca 2016
Witajcie Kochani, właśnie dzisiaj po roku użytkowania mogę Wam przedstawić zestaw noży firmy Fiskars.
Myślę że po tym czasie noże zostały dogłębnie przetestowane 🙂

Zanim zakupiliśmy noże Fiskars w domu mieliśmy noże, które prawidłowo działały przez maksymalne trzy miesiące. Ostrzenie przedłużało ich żywotność o kolejny miesiąc.
Takie noże po prostu zaczęły nas drażnić 🙂

Nasz wybór padł na Fiskarsy, dlatego bo słyszeliśmy dużo dobrych opinii. 
Zestaw składa się z pięciu noży, ostrzałki oraz bloku drewnianego , za wszystko zapłaciliśmy ok. 137 zł (zakup z Allegro).
Ostrza były dobrze zapakowane, każdy miał swój papierek 🙂

W zestawia znalazły się takie noże :

Nóż do pieczywa nr. 837005 – fantastyczny nóż, bez problemu kroi świeży chleb, bułki, bagietki oraz starsze pieczywo. Ważne jest to że nawet gorący chleb jest krojony a nie rozrywany. Długość ostrza to 23 cm, nóż do tej pory był raz ostrzony.

Nóż uniwersalny nr. 837029 – używamy go najczęściej, kroimy nim surowe mięso, warzywa, owoce, ciasta po prostu nóż do wszystkiego.  Długość ostrza to 21 cm, nóż do tej pory był ostrzony trzy razy twierdzę że to i tak mało skoro jest tak dużo używany.

Nóż do siekania nr. 837031 – dobrze sieka, wygodnie się go trzyma. Lubię go używać do pieczarek, oprócz tego radzi sobie świetnie ze szczypiorem, różnego rodzaju zielskiem.
Długość ostrza to 17 cm, ani razu jeszcze nie był ostrzony.

Nóż do obierania nr. 837003 – używany jest dosyć często. Oprócz obierania warzyw, owoców wykorzystuję go do krojenia wędlin czasami krojenia mięsa fretką. Lubię z niego bardzo korzystać, chociaż najczęściej się nim kaleczę 🙂
Długość ostrza to 11 cm., z dwa razy był ostrzony. 

Nóż do skrobania nr. 830101 – u nas w domu chyba najmniej używany. Obieramy nim ziemniaczki, kroimy ogóreczki, obieramy czosnek. Długość ostrza 7 cm, ostrzony był raz.

Noże są ze stali nierdzewnej, podobno można je myć w zmywarce niestety my nie mieliśmy jak tego przetestować.
Blok na ostrza jest z lakierowanego drewna brzozowego z tyłu posiada metalową podstawkę. Dzięki temu blokowi jest mniejsza szansa na skaleczenie się no i oszczędzamy miejsce w kuchni

.

Zanim się przyzwyczailiśmy do nowych noży to w tym czasie uzbieraliśmy sporo ran 😀
Ostrzałka jest poręczna, zajmuje mało miejsca. Jest łatwa w obsłudze, myślę że każdy dał by radę naostrzyć nóż.

Po roku z nożami Fiskars mogę powiedzieć że kocham te noże są lepsze niż ceramiczne (bo ceramiczne po pewnym czasie się uszczerbiają ).
Myślę że w zestawie bardziej opłaca się kupować…
Ale zaraz to sprawdzimy…
Zestaw na Allegro 137 zł
Pojedyncze sztuki na tej samej platformie :
( nóż do pieczywa 41 zł, nóż uniwersalny 36 zł, nóż do siekania – nie znalazłam tego modelu, nóż do obierania  18,50 zł, nóż do skrobania 17,50 zł, ostrzałka 25 zł,  blok nie ma naszego modelu )
Więc kupując „zestaw” pojedynczo zapłacimy za niego 138 zł bez dwóch produktów.
W tym roku Św. Mikołaj przyniesie komuś z rodziny taki zestaw noży 😀
Kochani miałam jeszcze tutaj dodać zdjęcia jak noże wyglądają po roku, ale jest za ciemno i nie zrobię dobrych zdjęć. Jutro w wolnej chwili je wstawię 🙂
Miłej nocki życzę 🙂
P.S. Wczoraj nie udało mi się wstawić zdjęć, które Wam obiecałam ale dzisiaj to nadrabiam 🙂 Jak możecie zauważyć na naszych rocznych nożach pojawiły się drobne ryski ale to przez nasze brutalne użytkowanie 🙂 

Continue Reading

Bez kategorii

Veet – Krem do depilacji pod prysznic

By on 25 lipca 2016
Witajcie, przyznam się że dzisiaj miałam strasznego lenia .
Połowę dnia spędziliśmy na działce, jest tam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia (wylewka, domek odnowić, skończyć grilla itp.).
 

Chciałbym Wam przedstawić produkt prawie idealny.
Jest to kosmetyk firmy Veet, zdaje mi się że to był jeden z pierwszych produktów tego typu. Kupiłam go w Rossmannie za ok. 25 zł za 135 ml, zestaw składał się z gąbeczki oraz tubki kremu.

Byłam bardzo ciekawa jak sobie poradzi z moimi włoskami.
Gdy go po raz pierwszy użyłam miałam może 1 mm – 2 mm szczecinę.
Krem do depilacji pod prysznic jest naprawdę łatwy w użyciu.
Trzeba pamiętać że krem maksymalnie może być na skórze 6 minut, po tym czasie możemy sobie podrażnić skórę i narobić drobnych ranek (raz trzymałam troszkę dłużej i takie coś mi się zrobiło).
Fajne jest to że krem Veet nie podrażnia skóry, po użyciu nie mam żadnych krostek, skóra mnie nie piecze.

Zapach przypomina mi trochę farbę do włosów, ale plusem jest to że po depilacji można się pozbyć tego zapachu ze skóry.
Gdy korzystałam z maszynki zawsze się bałam golić pod kolanem, a tutaj kremem się machnie i się nie zastanawiam czy się zaraz nie zatnę 🙂
Jedynym minus jest to że gdy ma się grube włoski to prawie zawsze kilka sztuk zostanie (jak to się mówi „najsilniejsza armia” :))
Ale taki minus na tyle plusów to się nie liczy.
Dla mnie krem do depilacji Veet jest królem wśród kremów, nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się znaleźć dla niego zastępce 🙂
Dziewczyny z czego Wy korzystacie ?
Do usłyszenia 🙂

Continue Reading