Bez kategorii

Podsumowanie miesiąca lipca – Co u nas ?

By on 31 lipca 2017
Pewnie pamiętacie jak swego czasu na blogu pojawiały się krótsze bądź dłuższe informacje w stylu „Co tam u Nas”. Dosyć długo już tego nie było i tak naprawdę w tamtej formie już tego nie będzie. Decyzja taka została podjęta, ponieważ nasze życie czasami jest bardzo ciekawe a innym razem normalne.  Myślę, że każdego z nas tak życie wygląda i nie ma się co tutaj dziwić.

Dlatego nie chcąc Was zanudzać rezygnuję z tamtego przekazu informacji na poczet miesięcznych podsumowań 🙂 To z nich będziecie mogli się dowiedzieć, co się dzieje u nas, jak freciaki, co oglądamy, czego możecie się spodziewać w następnym miesiącu w postach (chociaż informacje o postach musicie traktować z przymrużeniem oka, ponieważ zawsze jest tak, że jedno zaplanuje to drugie się dzieje 🙂 Samo :D. 

Podsumowanie lipca zacznę od najważniejszej dla nas wiadomości, a mianowicie po ponad trzech latach mieszkania na stancji postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i wziąć kredyt na swoje mieszkanie. Na chwilę obecną czekamy na podpisanie dokumentów bankowych 🙂
 Jeśli ktoś z Was chciałby przeczytać na blogu jak to u nas wyglądało niech da znać w komentarzu to wtedy stworzę taki post. Oprócz tak ważnego dla nas wydarzenia w lipcu naprawdę się działo.

Na działce zaczęliśmy na tarasie kłaść kafelki tzn. Kotek z Misiem (a Misiu to boy Szwagierko_Laski). Najważniejsze w tym newsie jest to, że mieliśmy już to zrobić rok temu, ale nie było finansów a w tym roku stwierdziliśmy, że chcemy na to przedsięwzięcie wydać mało i wyszło na to, że taras mamy zrobiony z ośmiu różnych kompletów 🙂 Jak za fugujemy to chętnie pokażę zdjęcie, ale znając życie i nas to możecie się tego spodziewać w podsumowaniu sierpniowym 😀
Z okazji wakacji zjechała się moja i Kotka rodzina, oczywiście do naszej kawalerki by się nie zmieścili, ale obie mamy porządnie ugościły gości 🙂 Przez gości z mojej strony ostatnie dwa tygodnie byłam przynajmniej co drugi dzień nad jeziorem i ani razu się nie kąpałam, co za tym idzie kaczka jeszcze nie wyszła z pudełka 🙁 Ale tak to jest jak się jest ciepłolubnym człowieczkiem 🙂 Również przez ten czas sporo grałam na konsoli w FIFE z moimi braćmi ciotecznym ( 5 i 9 lat), dziwnym trafem każdy mecz przegrałam 🙂

Również w lipcu wybraliśmy się z Kotkiem, Szwagierko_Laską i z Misiem na koncert Sylwii Grzeszczak, który niestety dla nas trwał z 10 min. Czemu tak wyszło… Ponieważ muszla koncertowa pomimo, że ładna jest ustawiona w strasznym miejscu. Wyobraźcie sobie, że na przeciw muszli są trybuny po lewej stronie stoi budynek centrum handlowego, które zabiera miejsce a po prawej jest puste miejsce. Jak dotarliśmy  na koncert to wszędzie byli ludzie, którzy strasznie byli ściśnięci i bardzo mało było widać. Dlatego my stwierdziliśmy, że nie będziemy się tak męczyć i pojechaliśmy do McDonalda 🙂 Jeśli chodzi o nasze śmierdziuszki to mają się dobrze, chociaż nadal się nie lubią. Johnego główne zajęcie na chwilę obecną to proszenie o jedzenie, w sumie on się zachowuje jak by nigdy nie jadł 🙂 Ale tak się zachowuje odkąd z nami jest.  Natomiast Żelka, na co dzień grzeczna dziewczynka, w nocy robi się z niej mała diablica i strasznie psoci. Nie codziennie ale jak to robi to z rozmachem 🙂 Na przykład dzisiaj o 3 zaczęła swoje harce tu włosami się bawiła, tu na plecach zaczynała kopać a jak ją przeganiałam i troszkę przysnęłam, to ona wchodziła pod kołdrę i podgryzała nóżkę czy pośladek i uciekała szczęśliwa 🙂 

Muszę się też pochwalić,  bo ostatnio dzięki nawiązaniu współpracy pojawił się ze mną wywiad, który możecie przeczytać klikając TU 🙂 W sumie wywiad ten został udostępniany 27 lipca a ja 27 sierpnia mam urodziny, więc myślę, że mogę to traktować jako taki mini prezent od losu:)  

 Dopiero teraz zauważyłam, że strasznie się rozpisałam, ale jeszcze kilka słów chciałam powiedzieć o postach na miesiąc sierpień 🙂

Przy dobrych wiatrach w sierpniu będzie konkurs, tutaj na razie nic nie chcę zdradzać 🙂 Również na 100 % będą bestsellery książkowe oraz jakiś poszukam po raz trzeci przedmiotów z jakimś fajnym motywem. W sierpniu chciałabym też wreszcie zrecenzować fajny produkt do włosów 🙂
Reszty Wam nie będę zdradzała a jak macie jakieś pomysł to śmiała piszcie, ja czekam na nie 😀
Pozdrawiam do usłyszenia :*

Continue Reading

Bez kategorii

Wodna kolorowanka z postaciami z bajki Smerfy

By on 28 lipca 2017
Jakieś pół roku temu wzięło mnie na wspominki 🙂 
Te wspominki dotyczyły lat mojego dzieciństwa. Głównie myślałam o tym, czym w tym okresie się bawiłam. Miałam Yo-Yo, jakieś lalki, Tamagotchi, różne książeczki z tymi zabawkami, było dużo różnych historii. W pewnym momencie moich rozmyśleń, przypomniałam sobie, że w tamtym czasie bardzo lubiłam kolorować kolorowanki, do których była tylko potrzebna woda i pędzel. 
Pomyślałam sobie, że fajnie będzie sobie przypomnieć o tych kolorowankach i byłam wręcz przekonana, że w dosyć krótkim czasie spełnię te mini marzenie.

Prawda okazała się zupełnie inna  i dopiero po około sześciu miesiącach będąc na zakupach w Stokrotce ze Szwagierko_Laską, znalazła  mi ona tą książeczkę. Oprócz tego wzoru dostępne były takie postacie jak Masza i Niedźwiedź, Tomek i przyjaciele, My Little Pony, Pszczółka Maja, Bob Budowniczy. Gdyby nie fakt, że jestem już dużą dziewczynką, wzięłabym  po każdej postaci 🙂
Ale, że potrafię się opanować, wzięłam książeczkę ze Smerfami i przy kasie zapłaciłam za nią 2,30 zł
W domu już następnego dnia przysiadłam z pędzelkiem i szklanką wody do kolorowanki 🙂

W środku znajduje się osiem obrazków (Smerfów) do pokolorowania.
 Dodatkowo przy każdym Smerfie jest króciutki tekst o tym, co dana postać robi.
Strony są dosyć grube, ale pomimo tego w niektórych miejscach obrazek przebija.
Patrząc na to, że książeczka jest skierowana dla dzieci to zdaje mi się, że obrazek może brudzić następną stronę z kolejnym obrazkiem (musicie pamiętać, że to są moje takie przypuszczenia). Kolory, które pojawiają się przy kontakcie z wodą, są żywe i na tyle na pigmentowane, że  udało mi się pomalować dodatkowo buciki i czapkę Smerfów 🙂

Jedyny minus, który mi mocno przeszkadza, to te kropki (z tego co pamiętam, kiedyś tego nie było).  Sądzę, że takie kolorowanki naprawdę fajnie umilą czas dzieciaczkom 🙂 Dodatkowo, żeby bardziej podkręcić zabawę, można wziąć farby czy też kredki i domalować tło albo jakieś dodatkowe przedmioty naszym postaciom. Zastanawiam się, czemu teraz jest tak ciężko z ich dostępnością. 
Zdawałoby się, że skoro technika idzie do przodu, to takich książeczek powinno być na pęczki. Do tego ja bym jeszcze poszła o krok dalej i takie kolorowanki zrobiła dla dorosłych. Oczywiście z cięższym obrazkiem i to na pewno by była rozluźniająca forma spędzania czasu 🙂 
Kto z Was Kochani pamięta wodne kolorowanki ?
Czy wasze pociechy miały okazję korzystać z wodnych kolorowanek ?
Co było zabawką Waszego dzieciństwa ?
Na koniec mam najważniejsze pytanie: czy oprócz firmy Egmont ktoś jeszcze produkuje takie książeczki ?
Pozdrawiam serdecznie do usłyszenia niebawem, oczywiście życzę Wam miłego weekendu  :*

Continue Reading

Box

BeGLOSSY Happy Colors – Oceniam zawartość

By on 26 lipca 2017
Dzisiejszy box jest drugą odsłoną z trzy miesięcznej subskrypcji. O wcześniejszym pudełeczku możecie przeczytać klikając TU.

Po lipcowej nazwie pudełka bałam się, że kosmetyki będą głównie przeznaczone do makijażu. Co by mnie mocno zdenerwowało, ponieważ ja się prawie wcale nie maluję. Jeśli jesteście ciekawi czy moje modły zostały wysłuchane, to zapraszam do dalszej części posta 🙂

Dawno nie było tak odważnej i kolorowej szaty graficznej pudełka. Patrząc na te kolory czuję, że jest lato. Oprócz tego, że pudełko jest kolorowe, to jeszcze wstążka jest zielona a „sprężynki” mają śliczny kolor różowego. Szkoda tylko, że BeGlossy częściej tak nie szaleje z kolorami.
 Zawartość pudełka w sumie zaskoczyła mnie na plus, kosmetyków do makijażu nie było w ogóle. Chyba, że zaliczymy do tego hybrydowy lakier do paznokci 🙂

Standardowo oprócz kosmetyków do boxa zostały umieszczone ulotki. Jedna szczególnie mi się spodobała, ponieważ jest w w formie książeczki i w środku ma trzy próbki kremu do buzi.

W lipcowym wydaniu znalazło się sześć kosmetyków w tym pięć pełnowymiarowych.
Drobny zawód mnie spotkał, jak zobaczyłam szósty produkt, na ulotce nie było żadnej wzmianki czy to próbka czy coś innego i jak zobaczyłam tego maluszka to przeżyłam chwilowy szok 🙂
Myślę, że powiedziałam już o wszystkich ważnych aspektach. Czas przejść do mojego ulubionego porównania i sprawdzenia jaki termin przydatności mają owe kosmetyki. 
Zaczniemy od porównania cen i tak ceny za dany kosmetyk będę porównywała między tym co jest napisane na ulotce oraz z takimi stronami jak Allegro (A), Ceneo (C) i Sklep firmowy (SF).

URIAGE – Jedwabisty balsam do ciała (cena z listy 55 zł 500 ml, A brak, C 39,99 zł, SF brak).

SYLVECO – Łagodzący krem od oczy (cena z listy 30,35 zł 30 ml, A 22,90 zł, C brak, SF 30,35 zł).
EFEKTIMA – Mineral Spa (cena z listy 2,52 zł 10ml, A 1,49 zł, C brak, SF 1,27 zł).
NIDIESQUE – Krem barierowy Original (cena z listy 98 zł 30 ml, A brak, C brak , SF 98 zł).
 GLISS KUR – Ekspresowa odżywka regeneracyjna (cena z listy 14,99 zł 200 ml, A brak C brak, SF brak).
NEONAIL – Lakier hybrydowy (cena z listy 27,90 zł 6 ml, A 27,90 zł, C brak, SF 27,90).

Trzech pierwszych produktach ceny się troszkę różnią od tego, co jest napisane na liście, ale ta różnica przestaje mieć znaczenie, ponieważ chcąc kupić wszystkie kosmetyki z boxa zapłacilibyśmy więcej niż kosztuje całe pudełko. Co do braku informacji na temat Gliss Kur sądzę, że ceny w sklepie stacjonarnym są podobne. Co do terminu przydatności również nie przeżyłam jakiegoś większego zaskoczenia. Jeden produkt okazał się być krótko terminowym ale jest to na tyle mały produkt, że jedną użycie wykańcza go do końca 🙂

URIAGE brak informacji.
SYLVECO termin ważności 08.2018 r.
EFEKTIMA termin przydatności do 12.2017 r.
NIDIESQUE termin przydatności do 04.2018 r.
GLISS KUR brak informacji.
NEONAIL termin przydatności 08.2019 r.

Zastanawiam się czy jestem zadowolona z tego boxa. Szczerze trudno mi powiedzieć, z jednej strony poznałam dwie dotąd mi nieznane marki. Natomiast z drugiej strony z lakierem hybrydowym nie mam co zrobić, tak samo ciężko będzie przetestować tego wielkiego maluszka 🙂

No nic z tym wielkim niezdecydowanie kończę dzisiejszego posta 🙂 
Tak na koniec jestem ciekawa czy któraś z Was zamawiała lipcowego boxa ? 
Co sądzicie o tych kosmetykach ?
Jak Wam minął dzień 🙂
Trzymajcie się, do zobaczenia niebawem 🙂  

Continue Reading

Bez kategorii

Motyw arbuza na przedmiotach

By on 24 lipca 2017
Jakiś czas temu (dokładnie w maju) pojawił się na blogu post o przedmiotach z motywem flaminga. Dzisiaj znowu chcę Wam przedstawić znalezione przedmioty, tylko tym razem będzie to motyw arbuza. Jest to motyw myślę, że mocno kojarzący się z wakacjami. Arbuz wyciągnięty prosto z lodówki idealnie działa na nasze rozgrzane słońcem ciała. Od najmłodszych lat uwielbiałam i uwielbiam jeść arbuza. Pamiętam jak z dziećmi siadaliśmy na krawężniku z kawałkiem soczystego arbuza, który spływał po rączkach i robiliśmy zawody w pluciu pestkami 🙂 
To były czasy, teraz już tak nie robię, ale pomimo to z wielką przyjemnością zapraszam do arbuzowego raju 🙂

Sukienka dla bobasa

Bluza

Z tych arbuzowych przedmiotów kilka mi się bardzo podoba. Ostatnią bluzę z wielką przyjemnością bym przyjęła i nawet znalazła miejsce dla niej w swojej szafie 🙂 Jestem ciekawa, który arbuzowy przedmiot się Wam podobał ? Lubicie arbuzy ?
Dużo w internecie jest inspiracji DIY arbuzowych, mi się one bardzo podobają. Jestem ciekawa czy takiego typu posty Was interesują ?
 Na dzisiaj to już koniec do zobaczenia niebawem 🙂

Continue Reading

Bez kategorii

Lody z Biedronki Premium Magnificent Kokos & Mango

By on 21 lipca 2017
Pomimo, że codziennie pogoda nas zaskakuje i przeplata się deszcz z duchotą, to ja jestem w grupie osób, która ma cały czas ochotę na lody. Nie ważne jaki, ważne żeby był lód 🙂 Również wy Kochani zauważyłam, że lubicie tą kategorię i każdy taki post ma bardzo dużo wejść. Ostatni taki wpis pojawił się w kwietniu . Oczywiście w tym czasie kupowałam lody. Baaa nawet kilka razy trafiło mi się coś godnego polecenia, niestety przy konsumpcjach nie miałam przy sobie aparatu no i wychodziło tak jak wychodziło.  Oczywiście w tej kwestii postaram się poprawić 🙂 
A teraz nie rozpamiętując starych dzieji zapraszam na dzisiejszy post.
Nasz lodowy kandydat został kupiony w Biedronce za 1,89  zł i jest to tegoroczna nowość. Ciekawostką jest to, że produkt ten został wybrany przez klientów Biedronki.
Prezentowany lód na patyku jest wyprodukowany dla dyskontu przez Zieloną Budkę. Z tego co kojarzę, producent  ten wypuścił na rynek kilka ciekawych i smacznych lodowych łakoci. Od chwili kupna byłam mocno prowokowana przez nadruk na opakowaniu od loda. Wyglądał tak apetycznie, że nie wytrzymałam i zjadłam go w samochodzie 🙂 Będąc przy nadruku muszę wspomnieć , że produkt i obrazek na opakowaniu wyglądają prawie identycznie (to jest spory plus). Na opakowaniu napisane jest, że lód jest o smaku kokosowym w białej czekoladzie i  z sosem mango.  Jak dla mnie to troszkę inaczej wygląda, ponieważ biała czekolada ma w sobie wiórki i to ona smakuje kokosowo. Środek jest bardziej śmietankowy niż kokosowy, chociaż zdarzają się tutaj ziarenka kokosa i na końcu sos mango, który smakuje jak mango.  
W tym momencie zaczyna się mój dylemat, już Wam tłumaczę o co chodzi 🙂
Jako cały lód Premium Magnificent Kokos & Mango  jest dla mnie za słodki.
Ale już jako osobne dwie części jest pyszny, bo czekolada jest gruba i chrupiąca. Ponadto dzięki wiórkom kokosowym czekolada wzbogaca się w fajne doznania. Natomiast wnętrze loda fantastycznie się ze sobą komponuje (bez czekolady), biała część nie jest słodka (dla mnie  smakuje jak śmietanka z naprawdę delikatną nutką kokosa) a przy połączeniu z sosem mango tworzy wspaniały duet. Nie za słodki ale w sam raz 🙂  Więc gdyby w tym lodzie nie było by czekolady lub było by jej o wiele mniej, to ten lód trafił by na listę lodowych ulubieńców a tak to w połowie konsumpcji było mi tak słodko, że aż nie dobrze. 
Próbowaliście ?
Lubicie bardziej lody czy sorbety ?
Na dzisiaj Kochani to już koniec do usłyszenia niebawem :*

Continue Reading