Box

BeGLOSSY Summer Smile – Oceniam zawartość

By on 29 sierpnia 2017
Ten box kończy trzymiesięczną subskrypcję w BeGLOSSY, która przyniosła sporo fajnych kosmetyków. O tych trzech kosmetycznych miesiącach napiszę w poście, który pojawi się w następnym tygodniu. Natomiast dzisiaj chciałabym poświecić czas na ocenieniu zawartości sierpniowego boxa oraz przypatrzę się jak w tym przypadku wygląda termin przydatności.


W tym miesiącu box był w standardowej szacie graficznej, czyli w pudrowym różu.
W środku oprócz kosmetyków standardowo znalazły się ulotki (Sylveco i spis kosmetyków).
Tutaj chciałabym się na chwilkę zatrzymać przy ulotce (książeczce) Sylveco, która naprawdę ładnie została wykonana. Kartki wyglądają, jak by były z papieru czerpanego i do tego pastelowe barwy zachęcają do zapoznania się z treścią.

W sierpniowym boxie jest sześć produktów w tym pięć, które znalazły się w spisie kosmetyków.
Z sześciu – pięć jest pełnowymiarowych. Gdyby nie kolorówka i 10 ml próbka z Vichy (kosmetyk do skóry dojrzałej) box byłby na 6 +.
Tak jak zawsze, tak i dzisiaj, najbardziej wyczekiwanym dla mnie momentem jest sprawdzenie, czy zakup boxa się opłacał.

Ceny kosmetyków ze spisu będę porównywała z Allegro (A), Ceneo (C) oraz Sklepem firmowym (SF).
AUSSIE – 3 Minute Miracle (cena z listy 24,99 zł 250 ml, A brak, C brak, SF brak).
MIYO – OMG! Mono Eyeshadow (cena z listy 9,99 zł 3 g, A 8,99 zł, C 8,99 zł, SF 9,99 zł).
GARNIER – Maska kompres super nawilżenie(cena z listy 8,99 zł 32g, A 8,99 zł, C 6,03 zł, SF brak).
BIOLAVEN – Krem do twarzy na dzień (cena z listy 25,83 zł 50 ml, A 13,99 zł, C 15,15 zł , SF 25,83zł).
MANNA KADAR – Runway Ready Face Primer (cena z listy ok. 151 zł 20 ml, A brak C brak, SF brak).
GILLETTE – Venus Treasures (cena z listy 22,69 zł 3 szt, A brak, C 21,86 zł, SF brak).
VICHY – Krem do twarzy (kosmetyk nie znalazł się na liście 10 ml, A 79,90 zł za 50 ml, C brak, SF 91,90 zł za 50 ml).

W większości produktów ceny z listy są nieznacznie zawyżone, jedyna taka poważna różnica pojawia się w kremie do twarzy Biolaven. Niestety ze wszystkich otrzymanych kosmetyków, tylko w jednym znalazłam termin przydatności. Oczywiście bez tych informacji przeżyję, ale lepiej byłoby jak by takie informacje znajdywały się na boxowych kosmetykach.

Na koniec wracając jeszcze do nazwy sierpniowego boxa myślałam, że w środku znajdzie się coś do ust a tutaj okazało się, że wcale tak nie jest.
Kończąc dzisiejszego posta mam do Was pytanie. Który produkt najbardziej Was zainteresował ?

Continue Reading

Bez kategorii

Podsumowanie miesiąca sierpienia – Co u nas ?

By on 27 sierpnia 2017
Kończąc miesiąc sierpień muszę stwierdzić, że do końca nie jestem z niego zadowolona.
Moje niezadowolenie głównie jest spowodowane małą aktywnością na blogu. Oczywiście plany były inne 🙂 Cały miesiąc miałam rozpisany i w dni publikacji wiedziałam co mam napisać. Niestety zabrakło mi jeszcze jednego bardzo ważnego elementu. Mianowicie chodzi tutaj o czas, który w tym miesiącu momentalnie został pochłonięty przez inne czynności. 

Od początku miesiąca wiedziałam, że to będzie ten czas kiedy zostanę ciocią. Termin porodu mojej siostry zbliżał się wielkimi krokami i tak w tym tygodniu zostałam szczęśliwą ciocią 🙂 Przez to fantastyczne wydarzenie  przez kilka dni nie miałam głowy do siedzenia na blogu. 
Zanim się to wydarzyło, to spędziliśmy kilka dni pod namiotem w Sztutowie (więcej o wyjeździe w tym poście). Dzień przed wyjazdem byliśmy w Ostródzie na Polskiej Nocy Kabaretowej. Ubaw był przez cztery bite godziny skeczy, niestety w tym wypadku mogę tylko narzekać na łazienki, których było stanowczo za mało. 
Pod koniec miesiąca załatwialiśmy nowy telefon w Orange, wybór po raz kolejny padł na Huaweia. Jak dla mnie marka Huawei jest  jedną z najlepszych marek w mojej telefonicznej karierze. 
W miesiącu wrześniu  możecie się spodziewać posta dotyczącego mojego wcześniejszego modelu Huaweia P8 Lite, który służył mi przez dwa lata. W tym poście opowiem co mi się nie podobało jako posiadaczowi tego telefonu, oczywiście o tych dobrych rzeczach też coś tam poopowiadam.
Cały czas przez te wszystkie dni sierpnia jest z nami sytuacja mieszkaniowa, która jeszcze nie jest do końca dopięta (głównie chodzi o sprawy formalne).  W między czasie powoli próbujemy się pakować, idzie nam to na razie opornie, ale myślę, że wszytko się zmieni gdy otrzymamy klucze od naszego mieszkania.

Przez ten natłok konkurs musi zostać przeniesiony na najprawdopodobniej wrzesień. 
Nie jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ale niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć.
Z takich jeszcze mało przyjemnych rzeczy to muszę stwierdzić, że BeGlossy w tym miesiącu się u mnie spóźni. Miała być to ostatnia paczka z trzy miesięcznej subskrypcji a tutaj się okazuje, że ja jeszcze nic nie dostałam. W poniedziałek będę musiała się dowiedzieć co jest grane.  
Bardzo często mamy takie dni w sierpniu, że się z kimś spotykamy. Przyjaciele i rodzina nie pozwalają nam długo siedzieć w domu 🙂 Również w sierpniu miałam kilka takich dni, że miałam czas, ale byłam wszystkim tak przemęczona, że chciałam po prostu się polenić 🙂
Mój sposób na sierpniowe lenistwo to oglądanie bajek i kilka razy zagranie w grę internetową 😀

Tak na koniec  posta chciałam powiedzieć, że dzisiaj obchodzę 25 urodziny. Na tyle lat się nie czuję, ale mówią, że wiek to tylko liczby 🙂 Wracam dalej do świętowania a posta przy dobrych wiatrach możecie się spodziewać w poniedziałek 🙂 

Continue Reading

Bez kategorii

Motyw wisienek na przedmiotach

By on 21 sierpnia 2017
Lipcowy post o przedmiotach z motywem arbuza bardzo Wam się spodobał.
Co mnie oczywiście bardzo cieszy 🙂 Korzystając z okazji ostatnich dni lata, chciałam Wam zaproponować kolejny owocowy motyw. Tym razem padł wybór na wiśnie, osobiście za tym owocem nie przepadam, ale za to siostrę wiśni czereśnię kocham 🙂
Kochani a co Wy wolicie wiśnię czy czereśnię ?

Motyw wisienkowo-czereśniowy dobiegł końca 🙂 Z przedstawionych rzeczy najbardziej mi się spodobała bluza oraz koszule. Jestem ciekawa co Wam się najbardziej spodobało ? No i jeszcze warto wspomnieć o butach, które podobno pachną wiśniami 🙂
Jutro przy dobrych wiatrach zamierzam podpowiadać na komentarze 🙂 Mam nadzieję, że teraz nic mnie nie powstrzyma. Do usłyszenia niebawem :*

Continue Reading

Bez kategorii

Wypad nad morze – Sztutowo

By on 18 sierpnia 2017
Jako bloger poległam, poległam na całej linii… Do tej pory zastanawiam się czemu w podróż nie wzięłam powerbanka ? Co za tym idzie, prawie w ogóle nie zrobiłam zdjęć. No może zaczęłam troszkę dramatyzować, ale sprawa zdjęciowa wygląda naprawdę nieciekawie.

 Mimo tak wielkiej wtopy mam nadzieję, że będzie dobrze.

 Zacznę od tego, że wraz z Kotkiem i dwoma przyjaciółmi (tak naprawdę jednym bo drugi później dołączył i następnego dnia musiał uciekać do pracy) wybraliśmy się pod namiot do Sztutowa.
Z biegiem czasu patrząc na to wszystko muszę stwierdzić, że był to wyjazd mocno spontaniczny. Oprócz terminu nie byliśmy niczego więcej pewni 🙂 Nawet było takie założenie, że gdy w Sztutowie nie znajdziemy fajnego pola namiotowego to lecimy dalej. Przez nasz spontan okazało się, że pole namiotowe znalezione w trakcie jazdy nie istnieje od dwóch lat (w tym momencie mieliśmy drobnego stresika).

Następne pole biwakowe było o niebo lepsze, znajdowało się 300 m od morza (ul. Pomorska 10). Jedyny jego minus, to lekko stromy teren, który powodował intensywniejsze poszukiwania miejsca pod namiot. Za jedną dobę za 3 osoby zapłaciliśmy 65 zł w tym została naliczona opłata za namiot 4 osobowy, sanitaria, opłatę klimatyczną oraz samochód. Dodatkowo w późniejszym czasie dokupiliśmy, prąd w wysokości 10 zł za dzień (plus do tego został nam pożyczony przedłużacz o którym przy pakowaniu zupełnie zapomnieliśmy) Na terenie obozowiska jest sklepik w którym można kupić podstawowe produkty (jest czynny w czerwone dni). Jak już wcześniej wspomniałam nocleg mieliśmy blisko morza, dlatego w głębsze tereny zapuściliśmy się tylko dwa razy (raz skosztować lodów tajskich a drugi razem mieliśmy spacerek zapoznawczy).

To co teraz napiszę będzie tyczyło się tylko terenu między polem namiotowym a terenem przy plaży. Prawie wszystkie lokale na tym obszarze są zamykane do 22 (był tylko jeden wyjątek, lokal na plaży zamykany maksymalnie półtorej godziny po 22). Nie rozumiem czemu lokale w środku sezonu zamykają się o tak wczesnej porze. Gdzie była kilka razy świadkiem jak ludzie coś chcieli zamówić, ale nie mogli bo zaraz lokal miał być zamknięty. Jest to dla mnie wielki minus, bo tak naprawdę po 22 drugiej nic nie zjesz. Będąc w Sztutowie dowiedziałam się, że jest to miasto skierowane do rodzin. Przyglądając się ludziom, którzy tam spacerowali naprawdę było dużo rodzin z dziećmi.

Jeśli chodzi o jedzenie w lokalach to nie miałam przyjemności jeść we wszystkich usytuowanych przy plaży, ale o trzech mogę coś powiedzieć. Najlepsze jedzenie było w „Mewa”, jest to lokal tuż przy plaży i tam kosztowaliśmy rybki. W sumie dawno takiej smacznej rybki nie jadłam. Kolejny lokal to „Rafa”, w którym bardzo zawiodłam się na żurku. Jak dla mnie był on lekko wodnisty i nie było w nim tego czegoś, za co lubię żurek. Patrząc na atrakcje oprócz plaży i morza nie mogłam nic dla siebie znaleźć. No chyba, że zaliczymy do atrakcji kilka rundek w cybergaja i przejażdżkę w komputerowych wyścigach.

 Na pewno fajnym pomysłem są a’la taksówki odkryte, przejazd nimi z punktu A (morze) do punktu B  (przystanek w „centrum”) kosztuje 3 zł za osobę (jest to na pewno duża frajda dla dzieci).

Oczywiście będąc w Sztutowie nie mogłam ominąć miejsca tak mocno historycznego czyli obozu koncentracyjnego (Muzeum Stutthof ). Byłam tam po raz pierwszy i sądzę, że każdy powinien wybrać się w takie miejsce żeby mieć w pamięci tak straszną historię. Tak naprawdę gdzie się tam nie spojrzy, gdzie się nie stanie, czuć historię i cierpienie w każdym miejscu. Wejście do muzeum jest bezpłatne my je zwiedzaliśmy sami, natomiast sądzę, że lepszą opcją było by zwiedzanie z przewodnikiem. 

Nawet z tym smutnym akcentem wyjazd minął nam bardzo szybko i przyjemnie. 

Continue Reading

Bez kategorii

Bestsellery w najniższej cenie – LIPIEC

By on 12 sierpnia 2017
Połowa wakacji za nami, czas leci nieubłaganie. Co chwila coś się dzieje i zabiera mi czas, który poświęciłabym na pisane postów. Dlatego czasami posty w okresie letnim pojawiają się później. Myślę, że pod koniec września wszystko się u nas uspokoi i wszystko wróci do normy.

 Warto wspomnieć i przypomnieć, że nadszedł koniec lipca, co oznacza, że nadszedł czas na książkowy post.


Dla przypomnienia w miesiącu czerwcu królowały takie oto książki. Już nie mogę się doczekać, aż przedstawię Wam lipcowe zestawienie. Ale zanim do tego przejdziemy to jeszcze kilka zdań muszę napisać o tym, jak to wszystko działa 🙂  Co miesiąc wybieram siedem książek z różnych kategorii. Następnie wybrane tytuły wyszukuję w najniższej cenie i tutaj podaję je Wam w zestawieniu (Ceny, które podaję są zawsze pokazane bez kosztów dostawy).

Książka numer 1
Luz. I tak nie będę idealna -Tatiana Mindewicz-Puacz

Najtaniej książkę kupimy na taniaksiazka.pl za 24,04 zł.

Książka numer 2
Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli – Nathanael Johnson

 Najtaniej książkę kupimy na taniaksiazka.pl za 22,25 zł.

Książka numer 3
13 powodów – Asher Jay

 Najtaniej książkę kupimy na dobre-ksiazki.pl za 20,30 zł.

Książka numer 4
Gra cieni  – Hervé Tullet

Najtaniej książkę kupimy na mestro.pl za 17,48 zł.

Książka numer 5
MMA fighter. Walka – Vi Keeland

Najtaniej książkę kupimy na taniaksiazka.pl za 21,89 zł.

Książka numer 6
 Błękitne sny – Katarzyna Michalak

Najtaniej książkę kupimy na dobre-ksiazki.pl za 22,39 zł.

Książka numer 7
Czereśnie zawsze muszą być dwie -Magdalena Witkiewicz

Najtaniej książkę kupimy na mestro.pl za 20,92 zł.

Sklep taniaksiazka.pl w tym miesiącu wygrała i to właśnie u nich można kupić najwięcej książek. Osobiście od jakiegoś czasu szukam wolnego czasu na obejrzenie serialu o takim samym tytule co książka numer 3. Co w tym miesiącu najbardziej Was zainteresowało ?
Kochani następny post będzie dopiero w poniedziałek no chyba, że coś się zmieni do tego czasu 🙂
Trzymajcie się cieplutko do usłyszenia niebawem 🙂 

Continue Reading