Bez kategorii

Motyw liście na przedmiotach

By on 30 września 2017
Czas nieubłaganie leci… Zdawało by się, że wczoraj pisałam o wisienkach na przedmiotach a tutaj minął już miesiąc. Dzisiejszy motyw będzie dotyczył tematyki jesiennej i będą to przedmioty na, których właśnie liście występują. Osobiście jako zmarzluch nie przepadam za jesienią, ale lubię jak liście pod nogami szeleszczą 😀

 Nie przedłużając dłużej zapraszam Was dalej 🙂

Sukienka

Bieżnik

Motyw jesiennych liści uważam za skończony 🙂 W tym motywie najbardziej podobały mi się firanki oraz fototapeta, która pomimo tego, że jest jesienna, ma słoneczny klimat. Jestem ciekawa co Wam się najbardziej spodobało ?  Może macie jakieś życzenia dotyczące następnego motywu ? 🙂 
Trzymajcie się Kochani cieplutko i uważajcie na choróbska 🙂

Continue Reading

Bez kategorii

Amaderm kosmetyki do skóry suchej i atopowej

By on 28 września 2017
Odkąd pamiętam borykam się z problematyczną skórą. Jej problem polega na tym, że nigdy nie wiadomo czego się można po niej spodziewać. Raz jest strasznie delikatna i podatna na podrażnienia, innym razem wrażliwa, a jeszcze innym razem wydaje się być normalna. Dodatkowo w czasie zimy i jesieni moja skóra jest strasznie przesuszona. Bez balsamowania moja skóra skrzypi przy najmniejszym dotyku. Różne kosmetyki z drogerii działają na nią mniej lub bardziej.
Dzisiaj nadszedł czas na wypróbowanie kosmetyków z apteki marki Amaderm, które otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sukces jest Kobietą

Są to kosmetyki dermatologiczne dostępne wyłącznie w aptece. Skierowane są głównie do osób zmagających się z atopowym zapaleniem skóry oraz do osób mających problem z suchą skórą skłonną do podrażnień. Mój zestaw składa się z  balsamu nawilżającego, kremu nawilżającego, kremu regenerująco złuszczającemu, kremu nawilżająco regenerującemu oraz z chusteczką nawilżającym. Będąc jeszcze przed testami nie mogę Wam nic powiedzieć o działaniu, ale za to opowiem Wam coś o tych  kosmetykach.

Amaderm Balsam Nawilżający
Przeznaczony jest do codziennej ochrony przesuszonej, szorstkiej, wrażliwej i podrażnionej skóry całego ciała. Produkt ma za zadanie nawilżać, koić i regenerować naszą skórę. Ponadto przy regularnym stosowaniu producent zapewnia, że kondycja naszej skóry się poprawi.
W składzie balsamu znajdziemy miedzy innymi urea, sodium lactate, tocopherol, panthenol.

Amaderm Krem Nawilżająco – Regenerujący
Przeznaczony jest do skóry suchej, szorstkiej z tendencją do łuszczenia. Świetnie sprawdza się w takich miejscach jak łokcie, kolana, dłonie.  Przy regularnym stosowaniu preparat chroni przed nadmiernym wysuszeniem skóry. W składzie kremu znajdziemy miedzy innymi urea (15 %) , sodium lactate, panthenol

Amaderm Krem Regenerująco – Złuszczający
Przeznaczony jest do bardzo suchej, szorstkiej skóry stóp z tendencją do pękania. Stosując produkt codziennie, nasze stopy powinny być bardziej miękkie i wygładzone. Dodatkowo intensywne nawilżenie powinno zmniejszyć skłonności do pękania skóry pięt. W swoim składzie znajdziemy między innymi allantoin, sorbitol, panthenol, urea (30 %).     

Amaderm Krem Nawilżający
Przeznaczony jest do codziennego stosowania na skórę twarzy. Dzięki zawartości substancji nawilżających i łagodzących podrażnienia preparat doskonale nawilży skórę oraz przywróci jej miękkość.

Amaderm Chusteczki Nawilżająco Odświeżające
Produkt, który w zupełności mnie zaskoczył i sprawił, że nie potrafiłam się do niego dostać.

Prawie wszystkie produkty idealnie pasują do moich problemów. Chociaż pięty u mnie nie pękają to i tak mam strasznie szorstką skórę (śmiało moja pięta mogłaby robić za tarkę :D). Recenzje na blogu już niebawem się pojawią. Jestem ciekawa, który produkt Was najbardziej zainteresował…
Czy znacie produkty marki Amaderma ?
       

Continue Reading

Bez kategorii

Mr. Smell – preparat do usuwania zapachu moczu

By on 27 września 2017
Mając w domu dwie fretki czasami zdarza się, że specjalnie lub umyślnie załatwiają się poza kuwetą. Niestety jak większość moczy, mocz fretki ma swój specyficzny zapach.
Niekoniecznie jest to zapach ładny i przyjemny.

Dlatego też jakieś dwa miesiące temu w sklepie zoologicznym znaleźliśmy produkt o nazwie Mr. Smell firmy Laboratorium DermaPharm, który za zadanie ma likwidować zapach moczu.
Preparat ten jest dostępny w kilku wariantach, 
*dla piesków 
*dla kotków
* dla fretek i gryzoni
* do sof i dywanów
* do klatek i kuwet 
Wszystkie te warianty służą do jednego, do usunięcia zapachu moczu.
Za 500 ml zapłaciliśmy 15 zł (ale uwaga!) patrząc teraz na ceny, łapię się za głowę, ponieważ na Allegro Mr. Smell dla fretek i gryzoni kosztuje od 23 zł do 30 zł, natomiast w naszym zoologicznym ok. 23 zł.

Na etykiecie mamy taką informację :
Skoncentrowany preparat przeznaczony do usuwania nieprzyjemnego zapachu moczu fretek, świnek morskich, chomików, królików i innych zwierząt domowych z dowolnych powierzchni twardych i miękkich. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii bioenzymatycznej eliminuje kwas moczowy, który jest głównym składnikiem moczu. Produkt ulega całkowitej biodegradacji i jest bezpieczny dla ludzi i zwierząt.
My stosujemy Mr. Smell na płytki ceramiczne oraz dywan, to tam głównie zdarzają się frecie przestępstwa. Nasz dywan po tym produkcie nie jest w żaden sposób uszkodzony, natomiast na płytkach minusem jest czas całkowitego wyschnięcie płynu (trwa to ok. 5 minut). 
Ogólnie prawie na wszystkich preparatach jest ten sam skład, wyjątkiem jest tylko preparat do sof i dywanów.

Skład wygląda tak: 

 Aqua, PEG/PPG-27/30, Copolymer, Enzymes, Nonoxynol-9, Parfum, Sodium Benzoate.
Zastanawiam się czy zapach freciego moczu usunął by np. Mr. Smell skierowany dla psów.
Niby taki sam skład, ale może proporcje są inne.
Preparat  jest przezroczysty, zapach ma przyjemny trochę kwiatowy, trochę przypominający płyn do porządków domowych.
Muszę przyznać że Mr. Smell naprawdę usuwa zapach freciego moczu, czasami trzeba więcej niż raz zaaplikować ale działa i to jest najważniejsze. 
Na pewno to nie jest nasze ostatnie opakowanie.

Może Wy znacie jakieś ciekawe preparaty do zniwelowania zapachu freciego moczu 
(chętnie przetestujemy :D) ?

Continue Reading

Bez kategorii

Marzenia i inne takie rzeczy

By on 23 września 2017
Każdy z nas ma marzenia, dzięki nim świat jest piękniejszy. 

Nasze społeczeństwo w kwestiach marzeń dzieli się dwie zupełnie rożne grupy.  
Pierwsze grono marzących, to osoby, które mają bardzo duże i wymagające marzenia, które często do spełnienia potrzebują bardzo dużego nakładu finansowego i czasu. Takie osoby raczej nie zadowalają się małymi ochłapkami. Zdarza się, że te duże marzenia przez swój rozmiar i skomplikowanie nigdy nie zostaną spełnione. Niestety takie osoby przez nieudane próby często są sfrustrowane i nie do końca zadowolone ze swojego życia. 
Drugie grono reprezentują osoby, które mają strasznie dużo marzeń różnego kalibru. 
W ich wachlarzu rzeczy do spełnienia możemy znaleźć np.: „znalezienie jesienią grzybów w lesie” jaki i „zwiedzenie świata”. Dzięki temu, że te marzenia są tak różnorodne, osoba marząca sukcesywnie je spełnia i cieszy się naprawdę małymi rzeczami. Nie jest powiedziane, że kiedykolwiek ta osoba spełni jakieś swoje duże marzenie, ale jeśli tego nie zrobi, to na pewno nie będzie z tego powodu smutać. 
Kochani śmiało mogę powiedzieć, że należę do tej drugiej grupy marzycieli, którzy cieszą się bardzo malutkimi rzeczami. Większość marzeń jestem w stanie sama spełnić lub z drobną pomocą czasu albo pieniędzy. Dzisiaj żeby spełnić moje marzenie potrzebuję waszej pomocy 🙂
Już Wam mówię o co chodzi. Biorę udział w plebiscycie „Sukces Jest Kobietą” i potrzebuję Waszych udostępnień i komentarzy odpowiadających na pytanie „podaj swoją definicję sukcesu”.

 Ale, ale… Wasze komentarze odpowiadające na pytanie, wezmą udział w konkursie, w którym można wygrać:  Pobyt w SPA dla dwojga albo zestaw kosmetyków (osoby chcące wziąć udział w konkursie muszą polubić stronę „Sukces Jest Kobietą”).
Profile wszystkich dziewczyn znajdziecie TU, na mój profil zapraszam TU
Miło mi będzie jak powiecie swoim znajomym o głosowaniu.

Dziękuję za uwagę i do usłyszenia w poniedziałek :*    

Continue Reading

Bez kategorii

Drażetki M&M’s w płynie

By on 21 września 2017
Wreszcie nadszedł czas na kolejną odsłonę mlecznego napoju inspirowanego słodyczami.
O wcześniejszej wersji możecie przeczytać klikając tutaj.
M&M’s głównie znane są z drażetek o różnych smakach i kolorach. Czasami w sklepie możemy natrafić na produkty stworzone pod znakiem M&M’sów i właśnie o tym będzie dzisiaj mowa. 

M&M’sowy napój mleczny został kupiony w Intermarche (kupił go Kotek). Niestety produkt jest strasznie słabo dostępny  i oprócz wymienionego wcześniej sklepu napój można dostać TYLKO w PoloMarkecie. Za 350 ml opakowanie trzeba mniej więcej zapłacić 7-8 zł. Buteleczka, w której umieszczono napój jest plastikowa. Dużym plusem jest końcówka w kształcie „dziubka”, która dla mnie jest bezpieczniejsza i zmniejsza ryzyko ochlapania się. Folia na butelce jest w kolorystyce standardowego opakowania paczki drażetek M&M’s.

Skład tutaj wygląda następująco:
Napój mleczny o smaku orzeszków ziemnych i czekolady (UHT). 
Mleko częściowo odtłuszczone (62%), woda, fruktoza, cukier, serwatka w proszku (z mleka), kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,6%), kakao w proszku (0,5%), skrobia modyfikowana, stabilizatory: karagen, guma guar, gum ksantanowa; emulgator: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych; aromaty, sól. 
Dodatkowo możemy na opakowaniu przeczytać, że napój nie zawiera orzeszków ziemnych i jest odpowiedni dla wegetarian.  
Jeszcze przed spróbowaniem zastanawiałam się, jak w napoju M&M’sowym producent uchwyci smak orzeszków. Również zastanawiałam się czy będzie to smak podobny do drażetek.

Zapach napoju mlecznego jest fantastyczny, czuć orzeszki i lekką nutę czekoladową. Po takim początku spodziewałam się prawdziwego WOW. Niestety rzeczywistość okazała się zupełnie inna, dla mnie M&M’sy w płynie mają smak pleśni (czegoś zgniłego). Jest to wstrętny smak, który bardzo szybko wyplułam i już nie miałam ochoty go dalej pić. Kotek również skosztował tego szaleństwa i on stwierdził, że jest to słaby smak (Kotek też coś wyczuł, co przypominało mu smak pleśni).
Przez chwilę podejrzewałam, że jest on zepsuty, ale jest to prawie niemożliwe, bo od zakupu siedział cały czas w lodówce a termin przydatności ma do grudnia tego roku.

Tego smaku na pewno już nie kupię a po spróbowaniu trzech egzemplarzy najlepszy i bezkonkurencyjny jest napój mleczny Bounty 🙂
Kochani lubicie batona Bounty ? 

Continue Reading