Podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe
Lifestyle

Podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe

Ten post śmiało, można podzielić na dwie części. Jedna będzie dotyczyła planów blogowych na 2021 rok i podsumowania najbardziej zwariowanego 2020 roku. Druga część natomiast będzie dotyczyła trzech kalendarzy adwentowych, które otwierałam w poprzednim roku. Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądała zawartość kalendarzy względem ceny, to zapraszam serdecznie do lektury. Nie przedłużając dłużej zaczynamy post podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe.

Początek 2020 roku zaczął się dla mnie fantastycznie. Po roku nieobecności, która była spowodowana stratą ukochanego zwierzątka i walką o zdrowie drugiej fretki postanowiłam znowu wrócić do publikacji na blogu. W styczniu miałam mnóstwo planów na wakacje, wycieczki i spotkania z przyjaciółmi. Na blogu też miało się sporo dziać, chociaż tutaj wszystko chciałam wprowadzać po cichutku. Pierwsze dwa miesiące 2020 roku były naprawdę ekstra czasem. W marcu wszyscy dobrze wiemy co się zaczęło i jak wpłynęło na dalsze życie społeczeństwa.

Żelka

Epidemia, pandemia, jak tego nie nazwać diametralnie zmieniła moje/nasze życie, a wszystko przez to, że jestem w grupie ryzyka. Strach przed tym co nie znane, strach o bliskich, panika nakręcana przez media, która na początku też mi się udzieliła i nie wpływała dobrze na moje samopoczucie. Dla bezpieczeństwa mojego zaprzestaliśmy spotkań z przyjaciółmi i rodziną. Raz w tygodniu Piotrek chodził na zakupy, a ja dopiero w maju pierwszy raz wyszłam z domu. Wyjścia do lasu, przejażdżki, pierwszy widok bociana po tak długim czasie siedzenia w domu były to magiczne i nie do opisania chwile.

Widoki 2020 roku
Podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe

Siedząc cały czas w domu, musiałam coś wymyślić, żeby nie zwariować.
Po kilku dniach smutku stwierdziłam, że trzeba zająć sobie czas. Zaczęłam co rusz wymyślać nowe zajęcia, brałam coraz więcej na barki i doszłam do tego momentu, że zaczęło brakować mi czasu na niektóre rzeczy. Dzięki temu nie miałam czasu na zamartwianie się i smutki.
Zaczęliśmy z Piotrkiem grać w planszówki i oglądać mnóstwo filmów i seriali. Z przyjaciółmi zaczęliśmy grać na ps4 w strzelanki (Call of Duty, Army Zombie). Pierwszy raz w tym zwariowanym roku spędziliśmy Wielkanoc przez kamerkę i kilka razy spotkaliśmy się na internetową imprezkę. W ciągu 2020 roku z przyjaciółmi „namacalnie” widzieliśmy się z 4 razy. Nie wspomnę ile nas przyjęć urodzinowych i imprez ominęło. Czasami jak o tym pomyślę, to robi mi się przykro. Na szczęście zdrowie dopisywało i tylko dwa razy byłam przeziębiona. W sumie dopiero wizyta u kardiologa trochę bardziej pokazała mi jak może wyglądać moje życie w trakcie covida. Liczę na to, że 2021 rok będzie inny i niedługo wszystko wróci jako takiej normy.

Widoki 2020 roku
Podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe

Natomiast jeśli chodzi o bloga, to tutaj też sporo się zmieni. Po pierwsze będzie sporo recenzji książek, seriali i z czasem planszówek. Wcześniejsze kategorie dalej będą rozwijane i dodatkowo postaram się częściej dodawać bliskie mojemu sercu posty związane z rękodziełem. Zamierzam na bloga dodać dwie nowe kategorie, które są mocno ze sobą związane. Pierwszą kategorią będą recenzje klocków Lego. Tak dobrze słyszycie, zakochałam się w klockach i w tym co można z nich zbudować. Dodatkowo jest jedna seria, którą zamierzam zbierać więc czemu się z tym z wami nie podzielić. Oprócz recenzji klocków pojawią się też recenzje i testy zabawek i książeczek dla dzieci. Skąd taki wybór skoro nie mam swoich dzieci… Stąd, że jako zwariowana ciocia gromadki dzieci wiem, co w trawie piszczy. Wiem, co dzieciom może się spodobać i uwielbiam obcowania z zabawkami 🙂 Z tych wielkich zmian to już tyle reszta, o której zapomniałam, wyjdzie w praniu. 

Widoki 2020 roku
Recenzja kalendarzy adwentowych.

Pora przejść do drugiej części wpisu, czyli kalendarze adwentowe.  W 2020 roku miałam trzy kalendarze adwentowe, które razem kosztowały ok. 250 zł.  Najbardziej efektownym i najdroższym kalendarzem był kalendarz z produktami zdrowymi z Krukam (159 zł). Kalendarz w kształcie choinki pięknie wyglądał i miał różnorodne produkty. Był ciężki i fajne skomponowany.  Pyszne okazały się chałwy i niektóre kremy. Chociaż muszę przyznać, że sporo kremów podobnie smakuję przez dodatek orzechów. W jednym okienku niestety trafił się otwarty krem, więc nawet nie miałam okazji  go spróbować.  Produktów w kalendarzu było za około 90 zł, niektóre produkty były w wersji limitowanej i nie są w stałej sprzedaży dostępne w sklepie.  Oczywiście zdaje sobie sprawę, że jeśli chodzi o opłacalność tego kalendarza jak i innych to chyba żaden kalendarz nie jest opłacalny więc tego nie biorę pod uwagę. Przy takich kalendarzach liczy się radość otwierania okienek i możliwość spróbowania różnych produktów.

Kalendarz adwentowy Krukam, Podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe

Kolejnym kalendarzem jest kalendarz Tilly (48 zł + 29 zł przesyłka) z produktami do kąpieli, głównie kule do kąpieli i mydełka, ale zdarzyły się też sole. Jeśli chodzi o wykonanie, to jest to średni produkt, w który po otwarciu połowy kalendarza wszystko zaczęło się rwać.  Produkty raczej monotonne, pomimo różnych zapachów ja zbytnio nie dostrzegałam różnicy. Kosmetyki mnie nie uczuliły więc za to jak najbardziej plus.

Kalendarz adwentow y Tilly, Podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe

Na koniec zostawiłam moim zdaniem najlepszy względem ceny kalendarz adwentowy Max&More z Action (ok. 50 zł). Chociaż widziałam, że ten sam kalendarz na allegro sprzedawali nawet za 200 zł. Kalendarz Max&More jest z produktami do makijażu,  w którym znajdziemy mnóstwo różnorodnych kosmetyków. Jeśli chodzi o napigmentowanie to wydaje mi się, że jak za taką cenę nie jest złe (to jest zdanie osoby, która ma małą wiedzę na ten temat). Całe pudełko jest fajne wykonane, w przyszłości można je wykorzystać np. do zrobienia swojego kalendarza adwentowego.  Całość mnie pozytywnie zaskoczyła, chociaż zdarzył się mały fail, bo trafił się puder pokruszony i kilka bezużytecznych produktów to i tak warto było kupić ten kalendarz.

Kalendarz adwentowy Max&More, Podsumowanie, plany i kalendarze adwentowe

Na dzisiaj to już koniec życzę Wam wszystkim wspaniałego i zdrowego 2021 roku.  Oby w tym roku wszystko wróciło do normy. Jeśli spodobał Wam się ten post albo chcielibyście mnie docenić, to zapraszam na moje social media. Instagram , Facebook, TikTok. Komentujcie, lajkujcie i piszcie do mnie.
Do usłyszenia  już niedługo w następnym  poście trzymajcie się pa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *