Pokonany Alicja Skirgajłło
Książki

Pokonany – Alicja Skirgajłło

Niektóre książki nie zostawiają nic po sobie, inne natomiast długą mącą myśli w głowie.

Pokonany (Alicja Skirgajłło) to książka, która zalicza się do tych mącących. Miesiąc temu przeczytałam tę książkę, ale do tej pory pamiętam, jak wiele emocji buzowało we mnie. Sama nawet nie wiem, od czego zacząć, bo biorąc „Pokonanego” pierwszy raz do ręki wyobrażałam sobie, że to będzie książka o jakimś tam mafiozie, który zakocha się w pięknej dziewczynie, ale przez to czym się zajmuje, ich relacja wcale nie będzie łatwa. Tak to sobie w skrócie wyobrażałam, ale prawda rozwaliła mnie na łopatki.

Naszego bohatera (Shade) poznajemy w najbardziej mrocznym momencie jego życia. Od pierwszych stron książka jest mocna brutalna i agresywna. Nie ma tutaj słodkich kwiatków i kolorowych scenek. Wszystko jest ciemne, brutalne i zgorzkniałe. Byłam zaszokowana, bo jeszcze nie zdarzyło mi się czytać takiej książki, gdzie bohatera poznajemy gdy w wieku kilkunastu lat trafia do domu dziecka, a jego życie jest z góry przesadzone. Razem z Shadem (główny bohater) przeżywamy jego cierpienie, poznajemy jego rozterki i dostrzegamy, jak bardzo ten chłopak jest zagubiony. Nic tutaj nie jest łatwe i dosłowne. Jego emocje są rozdrobnione na drobne cząsteczki. Gdy już myślałam, że bohater wychodzi na prostą i teraz będzie lepiej, to on znowu wpada w jakieś gówno i znowu jest źle.

W tej książce tak naprawdę jest mało szczęśliwych momentów. Historia jest smutna, ma w sobie wiele bólu i na pewno da dużo do myślenia. Też nie każdemu będzie pasował taki romans, który w tej historii jest namiastką romansu. Pomimo tak ciężkiej tematycznie książki ja jestem nią zauroczona. Ta książka zasługuję na najwyższą ocenę w każdym rankingu. Cieszę się, że autorka stworzyła coś tak prawdziwego. Z całego serducha polecam Wam tę książkę, tylko od razu ostrzegam, że wasze emocje będą tutaj mocno buzowały.

Dziękuje EditioRed i Grupie Helion za egzemplarz recenzencki.

Pokonany Alicja Skirgajłło
Pokonany – Alicja Skirgajłło

Tymczasem jeśli chcecie dalej ze mną zostać, to zapraszam was na kolejny tajemniczy post TU.

Jeden Komentarz

  • Aneta Boritzka

    Bardzo dobrze, że nie jest nasycona „pięknymi momentami” właśnie takie romanse lubię. Nie wszystko musi być piękne i nie wszystko zawsze musi mieć wspaniałe zakończenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *